26.02.2019 10:08

Czy powstanie druga część "Bohemian Rhapsody"?

Film "Bohemian Rhapsody" odniósł ogromny sukces. Zdobył między innymi 4 statuetki na rozdaniu Oscarów 2019. Fani Queen zastanawiają się, czy niebawem zobaczymy sequel biografii zespołu.

Rami Malek (Bohemian Rhapsody)
foto: kadr z filmy Bohemian Rhapsody

Jednym z najpopularniejszych blockbusteów 2018 roku był niewątpliwie film "Bohemian Rhapsody" w reżyserii Bryana Singera. Mimo przekłamań względem biografii członków grupy Queen produkcja cieszyła się ogromną sławą, co odbiło się nie tylko na sukcesie komercyjnym, ale również nagrodach, które zgarnął. Produkcja otrzymała dwie nagrody BAFTA, dwa Złote Globy oraz cztery Oscary. Rami Malek, wcielający się we Freddiego Mercury'ego został nagrodzony w kategorii Najlepszy aktor. Pytanie nasuwa się więc samo - czy powstanie sequel "Bohemian Rhapsody"?

Film Bohemian Rhapsody
Film Bohemian Rhapsody
Przeczytaj także Rami Malek opowiedział historię, jak Bob Geldof przekonał Freddiego do udziału w Live Aid

"Bohemian Rhapsody" - czy powstanie 2. część filmu o Queen

Film nie kończy się, jak wielu zakładało śmiercią Freddiego Mercury'ego. Ostatnie sceny to słynny występ podczas Live Aid z 1984 roku. Kontynuacja życiorysu wokalisty i pozostałych członków Queen miałaby więc rację bytu, tym bardziej że Mercury żył jeszcze sześć lat od tego występu, a zespół nagrał w tym czasie trzy kolejne płyty. Czy jednak twórcy "Bohemian Rhapsody" zdecydują się na drugą część?

Pod koniec 2018 roku pisaliśmy o potencjalnym sequelu "Bohemian Rhapsody", o którym w jednym z wywiadów wspomniał gitarzysta Queen Brian May. Muzyk oczywiście zażartował, ale nie zmieniło to faktu, że tysiące fanów Queen podchwyciło pomysł, z niecierpliwością czekając na decyzję twórców. Niestety musimy ich rozczarować. Druga część "Bohemian Rhapsody" prawdopodobnie nie powstanie. Nie chodzi jedynie o to, że twórcy i aktorzy od początku uważali, że film jest kompletną historią. Sequel "Bohemian Rhapsody" po prostu nie miałby sensu.

Największym wyzwaniem byłoby zrównoważenie drugiej części w porównaniu do pierwszej. W "Bohemian Rhapsody" skondensowano niemal 15-letnią historię zespołu w trwającym nieco ponad 2 godziny filmie. Sequel musiałby mieć zupełnie inną dynamikę, bo traktowałby o ostatnich 6 latach istnienia grupy. Posypałaby się więc cała synteza pierwszej części, której dokonano dzięki wielu modyfikacjom historycznym i skrótom myślowym twórców. Zdecydowanie trudno byłoby teraz odkręcić wszelkie zmiany scenarzystów i reżysera. Oczywiście produkcja mogłaby się skupić na ostatnich latach życia Mercury'ego i jego związku z Jimem Huttonem, ale zamysłem twórców było ukazanie historii całego zespołu, a nie jedynie jego wokalisty.

"Bohemian Rhapsody 2" -  nie będzie kontynuacji filmu Briana Singera

Wszystko wskazuje więc na to, że "Bohemian Rhapsody" jest jednorazową produkcją. Nie wykluczone jednak, że wkrótce zobaczymy zupełnie inny film o Queen i jego wokaliście. W końcu w 2020 roku minie 50 lat. od kiedy powstał zespół. Czy z tej okazji zostanie nakręcona kolejna filmowa biografia grupy? Na razie trudno powiedzieć, bo Hollywood nie ogłosiło prac nad tego typu produkcją. Niebawem do kin wejdzie jednak biografia innego słynnego muzyka. Mowa o filmie "Rocketman", w którym Taron Egerton wcieli się w Eltona Johna.

>>Zobacz też: Jak siostra Freddiego Mercury'ego zareagowała na kreację Ramiego Maleka w "Bohemian Rhapsody"?<<

Sergiusz Kurczuk
Tagi: Queen Bohemian Rhapsody Freddie Mercury Brian May Oscary Rami Malek Oscary 2019