09.07.2018 11:21

Czy spoilery psują przyjemność z oglądania filmu? James Gunn twierdzi, że nie

Reżyser „Strażników Galaktyki” podzielił się dość niepopularną opinią na temat filmowych spoilerów. 

James Gunn
foto: Okauchi/REX/Shutterstock/East News

Każdy odbiorca, niezależnie od medium opowiadającego jakąś historię nienawidzi rzeczy, która potrafi zniszczyć przyjemność czerpaną ze stopniowego poznawania dzieła. Chodzi oczywiście o spoilery, czyli wyjawianie znaczących elementów fabularnych osobom, które nie zdążyły zapoznać się z danym tekstem kultury. Szczególnie uciążliwe jest to w przypadku seriali i filmów, zwłaszcza tych, w których zwroty akcji są najważniejsze dla całego dzieła. W dzisiejszych czasach, gdy informacja okrąża świat w mgnieniu oka, a szybkość mediów jest na wagę złota, bardzo łatwo przez przypadek natknąć się na spoiler. James Gunn twierdzi jednak, że spoilery wcale nie muszą psuć przyjemności z oglądania filmu. 

Spoilery filmów - czy rzeczywiście wpływają negatywnie na odbiór produkcji?

Marvel Studios bardzo dba o to, żeby żadne przecieki fabularne nie przedostały się do sieci przed premierą. Chociaż ze względów zarobkowych twórcom zależałby, żeby spoilery w ogóle się nie pojawiały, nie mają na to wpływu i pierwsze szczegóły fabuły można znaleźć w sieci już dzień po premierze. James Gunn nie ma jednak aż takiego problemu jeśli ktoś zaspoileruje mu film. Według twórcy „Strażników Galaktyki” produkcja, tracąca całą wartość przez wyjawienie szczegółów fabuły to zła produkcja. 

"

Jeśli film może być zniszczony spoilerami, to nie jest dobrym filmem. Jestem przeciwny spoilowaniu, ale badania pokazują, że znajomość spoilerów w niewielkim stopniu, jeśli w ogóle wpływa na przyjemność widza (i czasami podnosi przyjemność dobrze zrobionego filmu). "

Aby poprzeć swoje słowa, zamieścił link do badań nad odbiorem filmów przez widzów. 

James Gunn o spoilerach filmowych 

Trudno nie zgodzić się z Gunnem. Fabuła filmu to nie wszystko i wcale nie jest najważniejszym elementem produkcji filmowej. Nie bez powodu widzowie wielokrotnie wracają do dobrze znanych historii, czerpią przy ich oglądaniu taką samą, a czasami nawet większą radość, mimo że znają fabułę na pamięć. Poza tym wystarczy zwrócić uwagę na ilość kinowych adaptacji książek i komiksów. Wielokrotnie zdarza się, że Holywood sięga kilkukrotnie po te same pozycje, co wcale nie wpływa na mniejszą ilość widzów w kinach. Są też historie oparte na faktach, których koniec jest dobrze znany odbiorcom, ale nie powoduje to, że nie oglądają filmów na ich podstawie.

Nie oznacza to jednak, że zwrot akcji, albo zaskakujące wydarzenie fabularne nie może być ważnym elementem filmu. Końcówka „Avengers: Infinity War” udowadnia, że trzymana w tajemnicy fabuła ma znaczący wpływ na odbiór filmu. Jednak wiedza na temat wydarzeń nie musi od razu przekreślać wizyty w kinie, bo na filmową produkcję składa się o wiele więcej elementów, które wpływają na odbiór dzieła. 

James Gunn pracuje obecnie nad 3. częścią „Strażników Galaktyki”. Film o kosmicznych herosach ukaże się w kinach w roku 2019. 

Sergiusz Kurczuk
Tagi: Avengers Strażnicy Galaktyki Marvel Avengers: Infinity War James Gunn Avengers 4