07.05.2018 13:02

Czy vibranium istnieje naprawdę? Jeszcze nie, ale podobna technologia jest już na wyciągnięcie ręki

Materiał, z którego stworzono kostium Black Panthera, niestety nie występuje w żadnym realnym miejscu na Ziemi, jednak istnieją duże szanse, że naukowcy już niebawem stworzą materię o podobnych właściwościach do vibranium.

Black Panther, kostium z vibranium
foto: kadr z wideo

Żaden człowiek nie posiądzie nigdy mocy władania piorunami niczym Thor ani w wyniku promieniowania gamma nie zamieni się raczej w Hulka, za to istnieje spore prawdopodobieństwo, że żołnierze przyszłości będą nosić zbroje niczym Black Panther. A przynajmniej kostiumy o bardzo podobnych właściwościach…

Vibranium – co to jest? 

Vibranium to równie rzadki, co trwały metal pochodzący z Wakandy, który w komiksach pojawiał się już w latach 60. Także w filmach pierwsze wzmianki o vibranium wystąpiły dobre kilka lat temu – wraz z zaprezentowaniem tarczy Kapitana Ameryki. Jednak dopiero premiera „Black Panthera” w reżyserii Ryana Cooglera rozsławiła ten wyjątkowy materiał na całym świecie do tego stopnia, że ludzie zaczęli zastanawiać się nad tym, czy vibranium istnieje naprawdę. 

Choć po premierze 18. filmu MCU Wakanda faktycznie mogła wydać się świetnym miejscem na wakacje, zaś vibranium materiałem, w który zdecydowanie warto byłoby zainwestować, niestety – ani ojczyzna T-Challi, ani metal, z którego wykonany jest jego niemal niezniszczalny kostium, nie istnieją naprawdę. Istnieją jednak duże szanse, że zdobycze technologii już niebawem będą w stanie doścignął metal z Wakandy pod kątem jego niektórych właściwości. 

Czy vibranium ma szanse powstać naprawdę? 

Na poświęconym technologii fanpage’u o nazwie Inverse pojawił się materiał wideo, który prezentuje kilka istniejących materiałów, których właściwości są zbliżone do vibranium. Jako pierwszy pojawia się kevlar – materiał z włókien sztucznych o dużej wytrzymałości na rozciąganie, z którego produkuje się m.in. kamizelki kuloodporne, a także kaski ochronne czy trampoliny oraz części pancerza lotniskowców. Zdaniem twórców filmiku, kevlar jest jednak za mało sprężysty, by mógł konkurować z vibranium. 

Trop prowadzi więc do tzw. spider silk, czyli niezwykle elastycznej i wytrzymałej pajęczej sieci, na której Spider-Man jest w stanie przemierzać Nowy Jork, a z której prawdziwe amerykańskie wojsko tworzy własny „dragon silk”. Niestety, choć jest on o wiele bardziej elastyczny niż kevlar, jego wytrzymałość tylko w 67% dorównuje kevlarowi.

Okazuje się, że najbliżej do vibranium jest obecnie materiałowi o nazwie grafen. Zbudowany z atomów węgla, o strukturze przypominającej plastry miodu, jest mocniejszy od kevlaru czy stali, a jednocześnie bardzo cienki i przepuszczający światło w 97%. Co więcej, do vibranium upodabnia go umiejętność redystrybucji energii. Oczywiście człowiek w kombinezonie utkanym z grafenu nie byłby w stanie absorbować energii jak T’Challa, by później wykorzystywać ją do własnych ataków - to dziś jedynie domena superbohaterów. Ale kto wie, jak naukowcy udoskonalą ten czy inny materiał w przyszłości…

Cały filmik wypełniony rozważaniami na temat właściwości istniejących materiałów zbliżonych do vibranium możecie zobaczyć poniżej:

Kiedy Black Panther powróci na ekrany? 

Black Panther zadebiutował na ekranach za sprawą filmu „Kapitan Ameryka: Wojna Bohaterów” w 2016 roku. W roku 2018 władca Wakandy doczekał się solowego filmu, który przyniósł mu gigantyczną popularność i ogromne zyski. I choć widzowie mają powody do lęku, że w „Avengers: Infnity War” widzieli go po raz ostatni, T’Challa jest jednym z tych bohaterów, którzy mają największe szanse na powrót w kolejnych odsłonach MCU. Nie tylko za sprawą „Avengers 4”, ale także w sequelu „Black Panthera”, który został już zapowiedziany przez władze Marvel Studios.

Natalia Hluzow
Tagi: Duperele Black Panther