10.10.2018 12:43

DC żałuje, że pokazało penisa Batmana

W pierwszym zeszycie „Batman: Damned” pojawiły się kadry, które pokazały Bruce'a Wayne'a w jego całej okazałości. Twórcy komiksu z perspektywy czasu żałują, że zdecydowali się na taki zabieg.

Batman
foto: materiały prasowe

DC niedawno ruszyło z nową serią komiksów zwaną Black Label. Należące do niej zeszyty miały się cechować bardzo dorosłą tematyką i często graficznym przedstawieniem przemocy oraz samych postaci. Pierwszym tytułem Black Label był „Batman: Damned #1”, który zdobył ogromną sławę, ale niestety nie ze względu na niesamowity styl graficzny czy genialny scenariusz. Było o nim głośno, ponieważ pokazał całkowicie nagiego Batmana.

Tak, Bruce Wayne został rozebrany i fani na całym świecie mogli podziwiać jego „Mrocznego rycerza”. DC szybko stwierdziło, że poszło o krok za daleko i w wydaniu cyfrowym ocenzurowało członka Batmana. To była wyjątkowo dziwna sytuacja, nie tylko dla Detective Comics, ale również dla wielbicieli człowieka-nietoperza i komiksów DC.

Twórcy żałują, że pokazali penisa Batmana

Podczas nowojorskiego Comic-Conu na temat niesławnego członka Batmana wypowiedzieli się rysownik-wydawca Jim Lee oraz wydawca Dan DiDio. Ten drugi opowiedział o sytuacji w wywiadzie dla Polygonu:

"

Wydaje mi się, że musieliśmy podjąć kilka decyzji, kiedy sprawa wyszła na jaw. Definitywnie pojawiły się problemy produkcyjne, których nie powstrzymaliśmy przed wydaniem i dlatego stało się... to co się stało. Ale na szczęście czytelnicy byli bardzo zadowoleni z fabuły i zawartości, czyli pięknej grafiki przygotowanej przez naszych twórców. "

Jim Lee powiedział, że penis-gate było momentem, w którym twórcy po raz kolejny zaczęli się zastanawiać, czym tak naprawdę powinno być Black Label:

"

To sprawiło, że znowu zaczęliśmy dyskutować na temat Black Label i elementów, które dodają coś do naszych historii. To coś, na co będziemy zwracali teraz ogromną uwagę, ponieważ raczej nie chcemy znowu przeżyć sytuacji takiej, jak po premierze pierwszego zeszytu. "

DiDio poszedł nawet o krok dalej i stwierdził, że żałuje, iż twórcy zdecydowali się na pokazanie „sprzętu” Batmana:

"

Szczerze mówiąc, żałujemy, że to się stało. Bo uwaga mediów skupiła się na penisie Batmana, a nie na dobrej jakości fabule. Tak się składa, że jesteśmy naprawdę podekscytowani wszystkimi seriami należącymi do Black Label. To dla nas ważna marka - do tego stopnia, że planujemy nieco poprawić niektóre wcześniejsze materiały, które pasują tonem oraz stylem i wydać je właśnie pod tym szyldem. "

Wygląda na to, że nie zobaczmy więcej super-nagości w nadchodzących komiksach, takich jak „Batman: Last Knight on Earth”, „Superman: Year One” czy „Wonder Woman Historia: The Amazons”. A Wy co sądzicie o sprawie z penisem Batmana? Czy DC faktycznie powinno być tak zażenowane sytuacją?

Kamil Kacperski