13.07.2018 11:48

Deadpool wyśmiewa filmy Marvela w krwawym musicalu

Deadpool powraca w fanowskim musicalu, który parodiuje filmowe serie „Avengers”, „X-Men” i inne filmy Marvela. Czy Wade Wilson równie dobrze tańczy i śpiewa, jak zabija?

Deadpool The Musical
foto: Deadpool Musical/YouTube

Najwyraźniej Deadpool znowu pozazdrościł Wolverine'owi, a raczej Hugh Jackmanowi, który w swoim dorobku aktorskim ma również musicale. Do tej pory mogliśmy zobaczyć dwa filmy poświęcone wygadanemu najemnikowi i chociaż zdarzyło mu się zatańczyć i zaśpiewać, nigdy nie miał okazji, żeby pokazać swój talent w pełnej okazałości. Na szczęście pojawili się uzdolnieni youtube'owi twórcy, którzy zaradzili temu problemowi. W tym celu powstał kanał zatytułowany po prostu Deadpool Musical. Do tej pory stworzono dwie części krótkometrażowych parodii utrzymanych w konwencji widowiska łączącego film, piosenkę i taniec. 

Deadpool Musical - parodia filmów Marvela

Obie produkcje stoją na naprawdę dobrym poziomie. Nic dziwnego, bo pracowały przy nich profesjonalne rozbudowane ekipy filmowe, mnóstwo statystów i speców od efektów specjalnych. Pierwsza część trwa zaledwie 5 minut i jest w zasadzie jedną sceną rozgrywającą się w podejrzanym barze. Oczywiście dochodzi do rozlewu krwi, przeplatanego żartami i easter eggami (pojawiają się między innymi Black Widow, Rogue i Psylocke). Warto też poczekać do końca napisów, szczególnie w przypadku fanów filmu „X-Men: Pierwsza klasa”.

W drugiej całkiem świeżej parodii dostajemy już bardziej rozbudowaną historię, w której Deadpool rozpacza nad swoim życiem. Ma dość samotności i tego, że wszyscy postrzegają go jako mordercę. Zamierza dołączyć więc do jednej z superbohaterskich grup. W tym celu odwiedza X-Men i Avengers. Po odrzuceniu przez oba zespoły trafia w końcu do kanadyjskiej drużyny Alpha Flight, by finalnie walczyć ramię w ramię ze wszystkimi herosami z filmów Marvela przeciwko organizacji Hand

Oczywiście nie zabrakło odniesień do komiksów, superbohaterskich produkcji telewizyjnych i kinowych (również konkurencji z Warner Bros.) oraz innych wątków popkulturowych, które przejawiają się przez całą drugą część musicalu o Deadpoolu. Oberwało się również przeciąganej w nieskończoność sprawie przejęcia przez Disneya studia 21th Century Fox. To wydarzenie łączy w końcu niechętnych Deadpoolowi herosów. Wygadany najemnik postanawia stworzyć jednak własną drużynę, dołączając do Księżniczek Disneya. Tym razem dostajemy aż dwie dodatkowe sceny, w tym jedną wyśmiewającą Thanosa

Piosenki, które pojawiły się w obu częściach musicalu to przerobione utwory znane widzom filmów animowanych Disneya: „Vaiana: Skarb oceanu”, „Mała syrenka”, „Piękna i Bestia”, „Aladyn” oraz „Mulan”. Twórcy zaznaczają, że ich dzieło nie powstało w celach komercyjnych. Miejmy nadzieję, że w przyszłości zobaczymy kolejną część musicalu, bo idealnie oddaje charakter tej postaci. 

Deadpool powróci wraz z drużyną X-Force w kolejnym filmie. Na razie nie wiadomo jeszcze, kiedy odbędzie się premiera produkcji. 

Sergiusz Kurczuk
Tagi: #Avengers #Captain Marvel #Deadpool #Dr Strange #Duperele #Marvel #Spider-Man #X-Men