15.02.2018 13:29

Disney nie chce zniszczyć Netflixa swoją platformą streamingową

Jak się okazuje, Imperium Myszki Miki nie jest tylko i wyłącznie bezduszną korporacją. Według szefa działu strategii, Netflix nie będzie stanowił dla nich bezpośredniego zagrożenia, dlatego platforma nie powinna wypaść z branży.

Disney nie chce zniszczyć Netflixa swoją platformą streamingową
foto: materiały prasowe

Mieszkańcy Los Gatos w stanie Kalifornia mogli usłyszeć głośny dźwięk ulgi dochodzący z biur należących do Netflixa. Okazuje się bowiem, że Disney nie planuje zmiażdżyć konkurencji swoją nadchodzącą platformą streamingową. Według szefa działu strategii firmy, Kevina Mayera, nie zależy im na wypychaniu konkurencji z rynku.

Ba, okazuje się, że sam Mayer jest fanem platformy streamingowej i bardzo szanuje produkt, którym Netflix podbił rynek. W rozmowie z portalem Deadline wyznał, że:

"

Osobiście bardzo lubię Netflixa. Mają świetny produkt i są nadzwyczajnie dobrzy na rynku. Natomiast to co robimy my... powiem tak - nie staramy się zranić, ani zabić Netflixa. "

Co dalej z filmami Disneya na Netflixie?

Zapowiedziano już natomiast, że Disney nie przedłuży umowy z Netflixem dotyczącej swoich filmów. To oznacza, że niedługo platformę opuszczą takie produkcje jak filmy z Marvel Cinematic Universe, Gwiezdne Wojny czy disneyowskie bajki. Marvel potwierdził natomiast, że nadal planuje produkcje seriali przeznaczonych na Netflix. Na razie więc fani Daredevila czy kogokolwiek innego z drużyny Defenders mogą być spokojni.

Czy ktoś jest w stanie zatrzymać machinę Disneya? Po niedawnym zakupieniu studia filmowego 21st Century Fox, firma z Myszką Miki w logo wydaje się być nie do zatrzymania. Jeśli ich platforma streamingowa odniesie sukces, możemy mieć do czynienia z absolutnym monopolem branży rozrywkowej. A to raczej nie działa dobrze na kreatywność twórców. Ani na odbiorców chcących obejrzeć produkcje inne, niż filmy MCU. 

Kamil Kacperski
Tagi: Netflix Disney Duperele