14.02.2018 14:07

Dlaczego motyw muzyczny z czołówki „Kaczych opowieści” jest tak chwytliwy?

„Wciągną nas w przygody wir i w kłopoty” - jeśli po przeczytaniu tego wersu macie w głowie utwór z czołówki „Kaczych opowieści”, to koniecznie przeczytajcie ten artykuł.

Dlaczego motyw muzyczny z czołówki „Kaczych opowieści” jest tak chwytliwy?
foto: kadr z serialu Kacze opowieści

„Kacze opowieści” to kreskówka, na której wychowali się wszyscy urodzeni po upadku komunizmu w Polsce. Dzieciaki z lat 90. kochały przygody Sknerusa McKwacza i trójki urwisów - Dyzia, Hyzia i Zyzia. Można nawet pokusić się o tezę, że mali mieszkańcy Kaczogrodu byli swego czasu popularniejsi od samego Kaczora Donalda. Nic dziwnego, skoro sama czołówka potrafi sprawić, że od tytułowej piosenki nie można się uwolnić przez wiele dni, a nawet tygodni. A okazuje się, że ten hit powstał w niecałą godzinę. Mark Mueller, autor tekstu i kompozycji, potrzebował jedynie 45 minut, by powołać ją dożycia! Co sprawia, że utwór jest tak chwytliwy?

„Kacze opowieści” - piosenka z czołówki

Jeśli jakimś cudem nie pamiętacie, jak wyglądała i przede wszystkim brzmiała polska wersja intra do „Kaczych opowieści”, to odświeżamy Wam pamięć poniższym wideo.

Śpiewaliście chórki w refrenie? Nucicie sobie w tym momencie ten kawałek? Macie ochotę przypomnieć sobie stary serial Disneya? No właśnie. Na czym polega fenomen tej, w polskiej wersji śpiewanej przez Mietka Szcześniaka, piosenki trwającej niecałą minutę? Na to niezwykle trudne pytanie postanowili odpowiedzieć twórcy kanału YouTube NerdSync. W trwającym 9 minut materiale rozkładają utwór na czynniki pierwsze i tłumaczą, jak to się dzieje, że utwór z „Kaczych opowieści” zostaje w pamięci na bardzo długo. 

Pytanie tak naprawdę odnosi się do każdej piosenki, która staje się hitem. Są pewne elementy, które po umiejętnym złożeniu do kupy tworzą kawałek łatwo zapadający w pamięć. Przede wszystkim chodzi o odpowiednią melodię. Ważne, żeby miała strukturę fali - najpierw wznosiła się i następnie stopniowo opadała. Liczy się też prostota kompozycji. W refrenie „Kaczych opowieści” pojawiają się zaledwie trzy nuty. Na drugim miejscu znajduje się oczywiście chóralne uuu-uuu, które pojawia się w prawie każdej wersji językowej. To tak zwany „millennial whoop”, występujący w wielu popularnych utworach. 

Ważna jest też sama struktura piosenki. W tym wypadku mamy klasyczną konstrukcję: zwrotka, refren, krótkie przejście, refren. Bridge podbudowuje kulminację występująca w refrenie, zwiększając jego efekt. Nie bez znaczenia jest również tekst, który odnosi się do treści serialu. Wesoła melodia idzie w parze ze słowami pełnymi dynamicznych sformułowań i zwrotów kojarzących się z przygodą. 

Jednak teoria muzyki to jedno, a zupełnie inną rzeczą jest nie do końca nieprzewidywalna reakcja odbiorcy. Poza tym dochodzi coś, co jest silniejsze od każdego przepisu na hit - nostalgia, która można tłumaczyć słynnymi słowami z filmu „Rejs”.

„Kacze opowieści” - nowa wersja

Jeśli jesteśmy już przy nostalgii za czasami dzieciństwa, to mamy dla Was dobrą wiadomość. Jeśli 20 lat temu lubiliście oglądać „Kacze opowieści”, to być może i teraz będziecie śledzić przygody trójki kaczorków i ich skąpego wujka. Stacja Disney Channel wyprodukowała odświeżone przygody kaczek, których polska premiera zapowiedziana jest na 9 kwietnia 2018 roku

Sergiusz Kurczuk
Tagi: Duperele Disney Kacze opowieści