22.06.2018 11:54

„Fani” „Gwiezdnych wojen” rzekomo zebrali 200 milionów dolarów, by przygotować remake „Ostatnich Jedi”

Pewna grupa byłych fanów galaktycznej sagi o Skywalkerach postanowiła wziąć sprawy w swoje ręce i nakręcić własną wersję „Ostatnich Jedi”. Wy również możecie „wesprzeć rebelię”.

„Fani” „Gwiezdnych wojen” rzekomo zebrali 200 milionów dolarów, by przygotować remake „Ostatnich Jedi”
foto: materiały prasowe

Ósmy epizod „Gwiezdnych wojen” spotkał się z bardzo mieszanym przyjęciem wśród fanów. Śmierć Luke'a Skywalkera, absurdalny moment z latającą po kosmosie Leią, czy kompletnie bezsensowny i niepotrzebny wątek poboczny z Finnem i Rose to tylko kilka z problemów wymienianych przez niezadowolonych fanów, którzy krytykowali film „Ostatni Jedi”.

I o ile większość takich widzów zbojkotowało „Gwiezdne wojny” nie idąc do kina na „Solo: A Star Wars Story”, to znaleźli się również tacy, którzy postanowili pójść o krok dalej. Grupa Remake The Last Jedi stwierdziła, że stworzy własną wersję Epizodu XIII. Podobno zdążyli już nawet znaleźć producentów skłonnych na wydanie 200 milionów dolarów na ten projekt. Przynajmniej sami tak twierdzą. 

Druga wersja Star Wars: The Last Jedi?

W serii tweetów wysłanych przez ich „oficjalne” konto na Twitterze możemy przeczytać całe długie wytłumaczenie tego projektu, który powstał, ponieważ fani byli niezadowoleni z tego, co twórcy zrobili z ich ulubioną serią filmową. Najlepszym podsumowaniem tej trwającej kilkanaście postów tyrady jest „informacja prasowa”, którą znajdziemy na stronie internetowej Remake The Last Jedi:

"

Ta kampania ma na celu dać Disneyowi możliwość naprawienia marki, którą są „Gwiezdne wojny”. Fani są całkowicie podzieleni, a główne cechy poprzednich filmów zostały zapomniane. Celem „Gwiezdnych wojen” nigdy nie było podzielenie fanów na dwie grupy, ale dawanie szczęścia wszystkim.

Archetypy bohaterów z oryginalnych filmów były tym, co sprawiało, że te produkcje były tak świetne. To powodowało, że każdy mógł się z nimi utożsamić, niezależnie od ich pochodzenia, czy wierzeń. Nie mamy już czegoś takiego - brak tej głównych cech połączony ze słabym scenariuszem powoduje, że ta marka stała się źródłem wielu konfliktów. "

Według kolejnych informacji podanych na stronie internetowej, grupie udało się już zebrać... 62 miliony dolarów (stan na 22 czerwca 2018 roku). Ilość wydaje się być całkowicie wyssana z palca, zwłaszcza, gdy przeczytamy jedno z ogłoszeń Remake The Last Jedi, w którym wyraźnie zaznaczają, iż:

"

Producenci stojący za tym projektem przyrzekli, że zajmą się budżetem, ale wy możecie wpłacić jakąkolwiek sumę, by wesprzeć naszą pracę i wyrazić swój sprzeciw. NIE MUSICIE wpłacać donacji, ani dzielić się informacjami osobistymi, wystarczy wpisać maila i złożyć deklarację wsparcia. "

Zainteresowanie projektem wyraził sam reżyser „Ostatnich Jedi” Rian Johnson, który na swoim Twitterze napisał jedynie kilkukrotnie powtórzone słowo „proszę”, a także komik, aktor i scenarzysta Seth Rogen, który zapytał się, czy ktoś faktycznie w to zainwestował. Ta cała sytuacja wygląda na jedno wielkie oszustwo i bardzo chytry sposób na wyłudzenie pieniędzy, także raczej nie polecamy wpłacać grupie żadnych datków. Chyba, że naprawdę BARDZO nie podobali się wam „Ostatni Jedi”, ale pamiętajcie, że robicie to na własną odpowiedzialność.

Kamil Kacperski
Tagi: #Disney #Duperele #Gwiezdne wojny #Gwiezdne Wojny: Ostatni Jedi #Star Wars #Star Wars: The Last Jedi