18.01.2017 11:20

„Gwiezdne wojny” i „Titanic” z kocimi aktorami

Mruczące futrzaki wzięły się za odtworzenie kultowych scen z wielkich dzieł kinematografii. Zobaczcie je w akcji.

„Gwiezdne wojny” i „Titanic” z kocimi aktorami
foto: kadr z wideo

Po co komu znane twarze i wielkie nazwiska w obsadzie, skoro można postawić na tańsze rozwiązanie, które z pewnością zyska przychylność internautów. W końcu kto w sieci nie rozczula się na widok kotów? Jeżeli istnieje choć jedna taka osoba śmiało można zaryzykować stwierdzenie, że jest pozbawiona serca.  

W poniższych przykładach możemy zobaczyć kocich aktorów, którzy odtworzyli scenę z „Gwiezdnych wojen”, w której Luke Skywalker dowiaduje się, że Darth Vader to jego ojciec. Ta historia została zatytułowana „The Empire Scratches Back”, czyli tyle co „Imperium drapie po plecach”. W nieco dłuższym wideo „Ticatnic” kociaki przypominają o najważniejszych scenach z dzieła Jamesa Camerona - nie zabrakło tu romansu, jak i dramatu.

Reinterpretacji poddano również „Psychozę” Alfreda Hitchcocka, tu figurującą jako „Psycat”. Jak powszechnie wiadomo koty nienawidzą wody, więc sekwencja pod prysznicem musiała być nie lada wyzwaniem. Z pewnością dużo łatwiej było ze sceną potyczki między Simbą a Skazą znanymi z „Króla Lwa”. Toż to w końcu wcielenie się w ten sam gatunek, zamiast w tych parszywych dwunogów.

Zobaczcie efekt pracy pary kociaków:

Wcześniej koty zdecydowały się na odtworzenie scen z takich dzieł, jak „Kill Bill” czy „Wilk z Wall Street”. Gorsze nie pozostają chomiki i ich aktorskie poczynania z „Harrym Potterem” i „Stranger Things”.

Futrzaki udowodniły swoją miłość do kina, ale także do death core'u, jak i innych odmian ciężkiego grania. Lubują się one również w noszeniu się jak prawdziwi metalowcy, prawdopodobnie modowe inspiracje zostały zaczerpnięte od członków Slayera.