07.07.2016 16:46

Ile zarabia się jako pogromca duchów?

W życiu trzeba sobie radzić, żeby jakoś przetrwać do końca miesiąca. Być może dobrym pomysłem byłoby rozkręcenie interesu jako pogromca duchów?

Ile zarabia się jako pogromca duchów?
foto: kadr z filmu + Dzik Pejnta

Ludzie wyjeżdżają za granicę w pogoni za groszem lub wypruwają żyły w kraju w celu zapewnienia przyszłości sobie i bliskim. Całe miliony mają nad sobą przełożonego, mniej lub bardziej wyrozumiałego, i często mają dosyć pracowania na czyjeś konto. Powstają przeróżne pomysły na rozkręcenie własnego biznesu. Start-upy przeradzają się w wielkie firmy bądź małe interesy. Najważniejsze jednak to znaleźć swoją niszę, wyjść z oryginalnym pomysłem, który doprowadzi do milionów na koncie.

Jeżeli i Wy głowicie się nad tym, jak tu w końcu zrobić, żeby żyć z własnego biznesu, to mamy pewną propozycję. Prawdopodobnie nikt w naszym kraju jeszcze nie spróbował swoich sił w tej branży. Można zostać... pogromcą duchów.

Jak w każdym jednym przypadku należy na początku zainwestować, aby później czerpać z tego profity. Ile zatem kosztuje paranie się takim zawodem? Obliczeń dokonano na podstawie kwot obowiązujących na rynku amerykańskim, zatem będziecie musieli sprawdzić aktualny kurs waluty z kraju Wujka Sama.

Wpierw oczywiście trzeba znaleźć budynek, w którym urządzi się biuro i gdzie będzie funkcjonowała firma. Podążmy za przykładem bohaterów filmu z 1984 roku i wybierzmy coś w Nowym Jorku. Ich nieruchomość, jak dowiadujemy się z dzieła, miała blisko 9500 m2 powierzchni i znajdowała się na Manhattanie. Wynajęcie budynku w celu prowadzenia tam działalności komercyjnej to koszt 58 dolarów za metr kwadratowy. Prosty rachunek daje nam wynik 550 tysięcy - tyle rocznie pogromcy duchów płaciliby za wynajem swojej kwatery. Oczywiście w tej cenie dostaje się bardzo dobrą lokalizację, a to bardzo ważne. Zawsze jednak można rozważyć tańsze opcje.

Wyposażenie, czyli wszystkie uniformy, samochód Ecto-1, a także profesjonalny sprzęt do łapania duchów. W przypadku zakupu podobnego auta, które jest już leciwe należy wyłożyć ok. 4800 dolarów. Taki koszt można założyć biorąc pod uwagę cenę naprawy. Trochę ciężej jest wyliczyć ile mógł kosztować sprzęt do łapania zjaw. Pogromcy byli pracownikami naukowymi, więc można założyć, że zdobyli uniwersyteckie dotacje, może nawet sponsorów. Ponadto sami wykonali swoją broń do walki z niematerialnym światem, więc odpada tym samym cena złożenia wszystkiego w całość. Można zaryzykować stwierdzenie, że ekwipunek dla czterech osób powinien kosztować 250 tysięcy dolarów.

Sporo pieniędzy. Czy tyle samo da się z tego wyciągnąć? Niestety, ale realia nie są zbyt sprzyjające. W „Pogromcach duchów” z 1984 jest scena, w której bohaterowie łapią Slimera w hotelu Sedgewick. Po wykonanej robocie możemy usłyszeć wyliczenia, które wygłasza bohater grany przez Billa Murraya:

"

Uwięzienie ducha kosztuje cztery kawałki. Cztery tysiące. W tym tygodniu udzielały zniżki na ładowanie broni i przechowywanie pokraki - za to weźmiemy tylko tysiączek. "

W sumie jest to więc 5 tysięcy dolarów za robociznę. Dużo i mało biorąc pod uwagę ile się wcześniej zainwestowało. Poza tym suma musi zostać rozdzielona między wszystkich pogromców. A ile duchów do wyłapania może się przytrafić w jednym miesiącu? Przynajmniej w filmie, który rozpoczyna się na początku października 1984 roku, a kończy zaś w pierwszej połowie listopada, bohaterom udało się schwytać 9 zjaw - w tym ogromnego Piankowego Marynarzyka.

Jest to więc okres 5 tygodni, w którym bohaterowie zarobili w sumie 45 tysięcy. Rok ma zaś w przybliżeniu 52 tygodnie, daje to więc wynik 468 tysięcy rocznie, jeżeli utrzyma się taki sam poziom zleceń. To wszytko jednak w realiach 1984 roku, jeżeli zaś weźmiemy pod uwagę inflację, to okazałoby się, że w 2016 roku pogromcy byliby w stanie wyciagnąć 1092731 dolarów.

Przypominamy, że 15 lipca 2016 roku do kin wchodzi film „Ghostbusters. Pogromcy duchów”. Wiemy już ile zarabia się w takim zawodzie, ale można założyć, że sam obraz nie poradzi sobie zbyt dobrze w box office, skoro już sam zwiastun dzieła stał się najbardziej znienawidzonym w historii YouTube'a.

To jak, zostaniecie pogromcami duchów?

Robert Skowronski
Tagi: #Duperele #Pogromcy duchów