26.09.2018 16:44

Jacek Braciak u Kuby Wojewódzkiego: „Kler” jest moralitetem. Jest aktem miłosierdzia wobec ludzkich grzechów

We wtorek, 25 września 2018, Jacek Braciak po raz kolejny był gościem Kuby Wojewódzkiego. W związku z nadchodzącą premierą filmu „Kler”, aktor opowiadał o tym, jak on sam odbiera nowy film Smarzowskiego, zaznaczając jednocześnie, że nie chce tłumaczyć jego przesłania czy wyjaśniać „co autor miał na myśli”.

Kler Jacek Braciak
foto: Bartosz Mrozowski/KLER

W najnowszym odcinku „Kuby Wojewódzkiego” mogliśmy zobaczyć Sarę Boruc-Mannei oraz Jacka Braciaka. Aktor był gościem programu po raz trzeci. Tym razem zasiadł na skórzanej kanapie TVN w związku ze zbliżającą się premierą filmu „Kler”, w którym wciela się w jedną z głównych ról.

>>> PRZECZYTAJ TEŻ: Wojciech Smarzowski o filmie „Kler” w specjalnym wideo <<<

Jacek Braciak u Kuby Wojewódzkiego

Jacek Braciak o „Klerze”: To jest cały wachlarz tego społeczeństwa

„Kler” Wojciecha Smarzowskiego przez wielu przeciwników nazywany jest „tanią propagandą”, „szmirą” i „atakiem na Kościół”. W związku z tym Kuba Wojewódzki próbował dowiedzieć się, czy Jacek Braciak nie ma obaw o swój wizerunek po występie w obrazie, który przez wielu jest odbierany niczym jeden z filmów Patryka Vegi lub agitka polityczna. Po serii podobnych pytań – co do których Wojewódzki zaznaczał, że są to pytania poważne – aktor odpowiedział w końcu wprost:

"

Odpowiedź będzie również poważna – mam to w d*pie. "

Dziennikarz dopytywał jednak dalej, Braciak rozwinął więc swoją wypowiedź:

"

Najważniejsze są moje kryteria, to znaczy – co ja na ten temat sądzę. A ja uznałem, że to jest pełne, że to jest cały wachlarz tego społeczeństwa, że to w najszerszym sensie jest moralitetem, jest aktem miłosierdzia wobec ludzkich grzechów, więc uznałem w związku z tym, że nie jest jednoznaczny. A wszelka agitka ma znamiona jednoznaczności, takiego zawężenia spojrzenia. A tu tak nie jest. "

Jednocześnie aktor zastrzegł, że nie chce być ambasadorem „Kleru”, tłumaczyć jego przesłania czy dorabiać do niego ideologii:

"

Najgorsza rzecz, jaką uważam, że można robić, to usprawiedliwiać, wnosić przekaz, mówić, co poeta miał na myśli. Ja jestem aktorem, ja tam zagrałem rolę. Ja nie będę się wypowiadał w sprawie wymowy itd. Itd. Nie, nie chcę tego. Dlatego, że albo film jest dobry, niezależnie od przesłania, albo jest zły. (…) Ja nie będę ambasadorem, ja nie będę obrońcą czy oskarżycielem. "

Braciak zaznaczył również, że nie zetknął się nigdy z podobnymi zjawiskami we własnym życiu i nie spotkał osobiście duchownych takich, jak ksiądz Lisowski, którego gra w „Klerze”. Co zatem było jego źródłem inspiracji? Jak odpowiedział:

"

Nie szukałem inspiracji, nie czytałem pism teologicznych. Mieliśmy konsultacje dotyczące zachowania, takich podstawowych rzeczy, które powinienem wiedzieć przed zagraniem księdza, ale to tylko tyle. (…) To zawsze jestem ja, tylko w nieco innych okolicznościach niż prywatnie, w innym kostiumie, uczesaniu… I wydaje mi się, że to wystarczy. Bo kino nie przepada za jakąś taką formą przerysowaną. Trzeba być chyba jednak ostrożnym. W myśl zasady „mniej znaczy więcej”. "

Cały odcinek „Kuby Wojewódzkiego” z udziałem Jacka Braciaka dostępny jest w serwisie Player.pl.

>>> ZOBACZ TEŻ: „Kler”, reż. Wojciech Smarzowski [RECENZJA] <<<

Rola w „Klerze” to piąty występ Braciaka u Smarzowskiego po „Róży”, „Drogówce”, „Pod Mocnym Aniołem” i „Wołyniu”. W roli księdza Lisowskiego zobaczymy go już za kilka dni. Ogólnopolska premiera „Kleru” odbędzie się 28 września 2018.

Natalia Hluzow
Tagi: #Duperele #Jacek Braciak #Kler #polskie filmy #Wojciech Smarzowski