13.05.2016 10:50

Jak Jennifer Lawrence zbłaźniła się przed Harrisonem Fordem?

Aktorka już nie raz udowodniła, że jest jedną z „najrówniejszych” gwiazd Hollywood. Jennifer Lawrence opowiedziała o swojej kolejnej towarzyskiej wpadce.

Jak Jennifer Lawrence zbłaźniła się przed Harrisonem Fordem?
foto: Buckner / Variety / REX Shutterstock / East News

Potknięć, w sensie dosłownym oraz metaforycznym, w życiu gwiazdy „Igrzysk śmierci” była już cała masa. Lawrence zawsze potrafiła podejść do nich z dystansem śmiejąc się sama z siebie. Tym samym zaskarbiła sobie sympatię ludzi i wyrosła na „jedną z nas”, na zwykłą dziewczynę z sąsiedztwa, która jednak kroczy po czerwonym dywanie (lub się na nim przewraca).

Jennifer Lawrence dodała właśnie nowy łup do kolekcji swoich faux pax. Wszystko ma związek ze spotkaniem z J.J. Abramsem i Harrisonem Fordem. Aktorka spędzała wieczór na mieście wraz ze swoim znajomym Jackiem Whitehallem, aż wpadła na panów, których możemy kojarzyć m.in. z „Gwiezdnymi wojnami: Przebudzeniem mocy”.

"

Prawdopodobnie upokorzyłam się bardziej niż kiedykolwiek wcześniej. Nigdy nie zakładałam, że wszyscy wiedzą kim jestem, ale kiedy spotkałam Harrisona Forda i J.J. Abramsa pomyślałam, że to będzie w porządku, jak ich zagadam. W końcu jesteśmy współpracownikami, działamy w tej samej branży. Podeszłam do nich i zaczęłam tańczyć. Ludzie przy ich stoliku zamilkli i zaczęli się na mnie patrzeć. Zdałam sobie sprawę, że nie mają najmniejszego pojęcia kim jestem, więc odwróciłam się na pięcie i odeszłam umierając z zażenowania.  "

To jednak nie koniec historii, która pokryła poliki Jennifer Lawrence rumieńcem wstydu. Po upływie jakiegoś czasu aktorka otrzymała od Harrisona Forda list z wyjaśnieniami. Niestety odtwórczyni roli Katniss Everdeen nie wyznała jego treści i powiedziała jedynie, że mężczyzna z 26-letnią córką musiał dowiedzieć się od swojej latorośli o tożsamości Lawrence.

Wspomniany Jack Whitehall w tej historii też zaliczył swój epizod. Gdy ze spuszczoną głową powróciła do niego Jennifer, ten postanowił sam udać się do Harrisona Forda.

"

Zabawne jest to, że jest on jedynym hollywoodzkim aktorem z 1. ligi, którego znam. Szedłem do niego myśląc: „Boże, a jeżeli mnie nie pamięta i ja też się ośmieszę?”. Kiedy się tam zbliżałem on nagle wstał i krzyknął „Cześć Jack!”. To prawdopodobnie była moja najlepsza noc w życiu, a najgorsza dla Jennifer. "

Wspomnieliśmy już, że Lawrence ma na koncie całe mnóstwo podobnych wpadek. Przy tej okazji aktorka opowiedziała też o innej sytuacji ze znaną gwiazdą Hollywood, przed którą pokazała się z nie najlepszej strony. Tym razem bohaterką opowieści stała się Sandra Bullock.

"

Chyba powinnam jej wysłać maila z przeprosinami czy coś. Byłyśmy razem na gali wręczenia Oscarów, gdzie miała przedstawić nominowanych. Za kulisami powiedziałam jej, że uwielbiam wszystkie jej filmy oprócz „Wszystko o Stevenie”, który był naprawdę zły. Rozmowa była urocza, ale gdy wychodziła na scenę krzyknęłam za nią: „Tylko nie daj tam dupy”. Nie wiem dlaczego to zrobiłam. "

Najbliższa premiera z udziałem Jennifer Lawrence to „X-Men: Apocalypse”, gdzie wciela się w rolę Mystique. Obraz wejdzie do kin już 20 maja 2016 roku.

Jakie inne „wpadki” Jennifer Lawrence pamiętacie?

Robert Skowronski
Tagi: Jennifer Lawrence