27.02.2016 15:33

Jakie tak naprawdę są filmy nominowane do Oscara w 2016?

88. gala rozdania Oscarów odbędzie się 28 lutego 2016 roku. Każdy czeka na decyzję o tym jaki tytuł otrzyma statuetkę w kategorii Najlepszy film. Ale jakie są właściwie te dzieła?

Jakie tak naprawdę są filmy nominowane do Oscara w 2016?
foto: materiały prasowe

Rozdmuchane kampanie reklamowe, wielkie nazwiska, znani twórcy i wywołujące podekscytowanie zwiastuny. Niektórzy z Was mogli już widzieć wszystkie osiem z oscarowych produkcji, które będą ze sobą konkurować, i wyrobić sobie o nich zdanie. Są jednak z pewnością osoby, które nie udały się na seanse tych dzieł.

Zawsze można się posłużyć recenzją, czy opisem dystrybutora, aby choć częściowo wiedzieć z jakim obrazem ma się do czynienia. Powstało jednak wideo, które zaoszczędzi Wam konieczności przedzierania się przez kolejne artykuły - trzeba jednak pamiętać, że jest ono... bardzo szczere. Jakich streszczeń oscarowych dzieł możemy w nim posłuchać?

„Big Short” - Adam McKay, który dał nam takie komedie z Willem Ferrellem, jak „Bracia przyrodni” i „Policja zastępcza”, proponuje teraz obraz o... kryzysie z 2008 roku, który dopadł światowe rynki finansowe i bankowe? Lepiej przed seansem poczytajcie jakieś książki przeznaczone dla studentów kierunków związanych z finansami i rachunkowością. Bo nawet scena z Margot Robbie w wannie Wam nie pomoże.

 „Mad Max: Na drodze gniewu” - wielki powrót George'a Miller, ulubiony film 2015 roku Quentina Tarantino. Postapokaliptyczny świat bez Mela Gibsona, za to z Tomem Hardym i Charlize Theron w roli Furiosy. No właśnie... czy to jeszcze film o Mad Maxie, czy już jednak o kobiecej heroinie? Alternatywny tytuł dzieła, chyba jednak lepiej do niego przystaje - „Furiosa Road feat. Mad Max”.

„Zjawa” - Północna Dakota, gdzie jest tak zimno, że trzeba spać w wnętrznościach konia. Co by tu dużo mówić? Dzieło Alejandro González Iñárritu można podsumować jako kolejną próbę Leonardo DiCaprio w sięgnięciu po Oscara. Dzieło zdobyło już trzy Złote Globy, zaś aktor m.in. nagrodę Screen Actors Guild.

 „Spotlight” - rzecz dzieje się w Bostonie, choć mieszkańcy chyba woleliby, żeby miejsce akcji było przeniesione gdzieś indziej, bo teraz już każdy będzie kojarzył ich miasto z księżmi pedofilami. Jednak jak informują tablice z końca filmu Toma McCarthy'ego można ich spotkać w każdym zakątku świata. Być może któryś z nich jest nawet Waszym sąsiadem?

„Most szpiegów” - nawet jeżeli Steven Spielberg wraz z Tomem Hanksem zrobią przeciętny film o zimnej wojnie, to nie obędzie się dla nich bez oscarowej nominacji. Jednak przez wzgląd na „Szeregowca Ryana” jest to jedyna słuszna decyzja.

„Marsjanin - jak pokazały nam Złote Globy, jest to najlepsza komedia 2016 roku. Mamy do czynienia z „Cast Away” w kosmosie, choć tak już było w „Grawitacji”, czyli „Marsjanin” to „Grawitacja” na Marsie? Obejrzyjcie i spróbujcie sobie odpowiedzieć na to pytanie.

„Brooklyn - historia miłości irlandzkiej imigrantki w tytułowym Brooklynie. Twórcy „szczerego wideo” o oscarowych dziełach przyznają, że nie widzieli filmu Johna Crowleya, ale słyszeli, że jest dobry. My mamy seans za sobą i zgadzamy się z tym stwierdzeniem.

„Pokój - film, w którym tytułowe słowo pada częściej niż w jakiejkolwiek innej produkcji. Prawdziwie depresyjny obraz, który podsumowują słowa „popieprzone dzieciństwo”.

Zobaczcie całe „szczere wideo” o oscarowych filmach:

A teraz przedstawiamy równie szczere co prawdziwe wyniki rozdania Oscarów 2016.

Który obraz Waszym zdaniem powinien dostać Oscara w kategorii Najlepszy film?

Robert Skowronski