31.05.2016 12:43

Jar Jar Binks nawiedził „Park Jurajski”

Bodaj najbardziej znienawidzona postać w świecie „Gwiezdnych wojen” nawiedziła kolejne uniwersum. Tym razem Jar Jar Binks straszy w „Parku Jurajskim”.

Jar Jar Binks nawiedził „Park Jurajski”
foto: kadr z wideo

Przedstawiciel rasy gungańskiej z planety Naboo pojawił się na ekranie w filmach „Gwiezdne wojny: Część I - Mroczne widmo” i „Części II - Atak klonów”. Bohater stał się jednym z powodów, przez które nowa trylogia spotkała się z krytyką odbiorców. Slapstickowe żarty, wygląd i humor rodem z animacji dla dzieci nie przysporzył Jar Jarowi rzeszy fanów.

Co innego dzieło Stevena Spielberga z 1993 roku. „Park Jurajski” zdobył m.in. trzy Oscary w kategoriach technicznych. Koszt dzieła wyniósł 63 miliony dolarów, a na całym świecie zarobiło ono ponad miliard. Za sukcesem obrazu nie stoją jednak tylko same wyniki z box office, ale też uwielbienie wśród widzów, a także wpływ na kino jako takie.

Jeżeli zatem do filmu kochanego przez miliony wkroczy postać znienawidzona przez jeszcze większe rzesze osób, to czego można się spodziewać? Celuloidowej apokalipsy, która została zaprezentowana w poniższym wideo. Komu strasze krwiożercze welociraptory, potężny T-Rex czy inni drapieżni mięsożercy, skoro za rogiem czai się pokraczny Jar Jar Binks?

Jar Jar Binks to naprawdę mroczna postać pełna zła. Według niektórych teorii Gunganin jest potężnym Sithem, a cała fajtłapowatość bohatera to tylko przykrywka mająca uchronić go przed zdemaskowaniem oraz styl walki Zui Quan, zwany też stylem pijanej pięści. W myśl fanowskiej teorii Jar Jar swoje zło pokazał przekonaniem całego Senatu, w którym pełnił rolę ambasadora, by oddać władzę Palpatine’owi. Ten zresztą, podobnie jak Binks, pochodził z planety Naboo - to nie może być przypadek. 

Nawet J.J. Abrams, reżyser „Przebudzenia mocy”, odniósł się do tej koncepcji:

"

Na pewno jest mnóstwo teorii, których nie znam, ale moja ulubiona to ta, w której Jar Jar okazuje się być Sithem. To bardzo długa i wyczerpująca analiza, która w poważny sposób udowadnia, że bohater ten naprawdę jest zły. To niesamowite! "

Jeżeli spodobało Wam się połączeni dwóch odrębnych uniwersów, to możecie też zobaczyć jak wyglądają „Gwiezdne wojny” w świecie Alfreda Hitchcocka czy na froncie II wojny światowej.

Co sądzicie o Jar Jarze w „Parku Jurajskim”?

Robert Skowronski
Tagi: Jurassic World Star Wars