24.06.2016 12:23

Jared Leto mógł być ofiarą gazu pieprzowego

Viola Davis, która w „Legionie samobójców”, wciela się w postać Amandy Waller, wyznała, że jak poznała Jareda Leto to była przerażona jego osobą. Aktor mógł paść ofiarą ataku gazem pieprzowym.

Jared Leto mógł być ofiarą gazu pieprzowego
foto: Splash News / East News + Dzik Pejnta

Odtwórca roli Jokera przyłożył się do tego, aby w pełni oddać się swojej postaci i wejść w jej skórę. Jared Leto pracował nad swoim śmiechem w miejscach publicznych sprawdzając reakcje przechodniów, a swoim kolegom i koleżankom z planu wysłał żywego szczura oraz martwą świnię, a także zużyte prezerwatywy. Wszystko w celu pokazania się ze strony szaleńca. Aby jeszcze lepiej oddać umysł owładnięty przez chorobę psychiczną aranżował spotkania ze skazanymi psychopatami, a także spotykał się i rozmawiał z lekarzami ich leczącymi.

Mając to wszystko na uwadze oraz otrzymując od Leto podarki obejmujące również naboje do pistoletu, Viola Davis była zaniepokojona osobą aktora i wokalisty 30 Seconds to Mars:

"

Trochę się go obawiałam. Jestem twarda, ale czułam się trochę znerwicowana. Będąc dzieckiem wdałam się nawet w kilka bójek, ale to czego doświadczałam nieco mnie przerażało. Miałam okazję dobrze poznać Jareda dopiero po zakończeniu zdjęć. Wcześniej znałam tylko Jokera. Gdy doszło do spotkania z nim, to prawie wyciągnęłam swój gaz pieprzowy. "

Viola Davis w udzielonym wywiadzie opowiedziała także o kręceniu „Legionu samobójców”. Przyznała, że w trakcie realizacji filmu doznawała palpitacji serca, ale nie tylko:

"

To było szalone. Pewnego dnia ogłuchłam nawet na jedno ucho. Zastanawiałam się dlaczego czuję w nim pulsację. Każdy w tym filmie jest niesamowity, nie tylko Jared Leto, po prostu każdy. Jesteśmy złymi gośćmi, więc jesteśmy totalnie szaleni. Niczego więcej nie mogę zdradzić, bo musiałabym Was zabić. "

Pełnej rozmowy z Violą Davis możecie posłuchać poniżej:

Sam Jared Leto swoją rolę porównał już do Hamleta, a także wyznał, że jego poprzednicy, czyli Jack Nicholson i Heath Ledger, byliby z niego dumni. Aktor wiele mówi o postaci. O jej motywacjach, czy o sposobie pracy nad tą kreacją. Kim jednak tak naprawdę jest dla niego Joker?

"

Dla Jokera przemoc jest symfonią. To ktoś, kto czerpie ogromną przyjemność z przejawów przemocy i manipulacji. To pieśni, które wyśpiewuje i jest mu bardzo dobrze z tym, co dotyka ludzi. Spotkałem się z osobami będącymi specjalistami, lekarzami, psychiatrami mający do czynienia z takimi przypadkami. Widywałem się też z tymi, którzy dopuścili się okropnych zbrodni, a następnie większą część życia spędzili w odosobnieniu w zamkniętych instytucjach. Wydaje mi się, że Joker żyje gdzieś pomiędzy rzeczywistością, a innym światem. To ktoś w rodzaju szamana. Joker jest bardzo toksyczną rolą, jaką można wziąć na swoje barki. Z góry dostaje się przyzwolenie na łamanie zasad i na rzucanie sobie wyzwań czy komukolwiek innemu i to w szczególny sposób. "

O tym jak aktor poradził sobie jako Joker dowiemy się 5 sierpnia 2016 roku, kiedy „Legion samobójców” trafi do kin. Do tej pory mogliśmy już zobaczyć fanowskie zdjęcia z planu przedstawiające Jareda Leto, jak i jego ucieczkę przed Batmobilem. Trafił też do nas oficjalny trailer, a także plakaty filmu.

Robert Skowronski
Tagi: #Duperele #Jared Leto #Suicide Squad