01.04.2016 16:21

Kim są Batman i Superman?

W dniu 1 kwietnia 2016 roku swoją premierę miał film „Batman v Superman: Świt sprawiedliwości”. Z tej okazji postanowiliśmy przybliżyć Wam korzenie tych dwóch superbohaterów DC Comics oraz przyjrzeć im się z bliska.

Kim są Batman i Superman?
foto: materiały prasowe

Obraz Zacka Snydera nie spotkał się z zbyt dużym uznaniem widzów, o czym świadczy m.in. uruchomienie internetowej petycji mającej na celu odsunięcie reżysera od nakręcenia „Ligi Sprawiedliwości”. Można mieć różne zdanie o dziele twórcy „300”, nie można jednak podważyć wpływu herosów na popkulturę. Spójrzmy na ich przeszłość na kartach komiksów oraz postarajmy się odpowiedzieć na pytanie... kim oni są?

Rycerz z Gotham

Komiks z Batmanem po raz pierwszy ukazał się w 1939 roku. Jego autorzy, scenarzysta Bill Finger i rysownik Bob Kane zachęceni sukcesem Supermana, stworzyli postać zamaskowanego obrońcy inspirowaną bohaterem „Znaku Zorro” z 1920. Mściciel zadebiutował w 27. numerze „Detective Comics”. Tak wyglądała pierwsza okładka z Batmanem:

Detective_Comics_27

Twórcy Batmana nie byli zgodni co do jego genezy. Konflikt między nimi był na tyle silny, że doprowadził do wzajemnej walki. Prze całe lata za osobę odpowiedzialną za wymyślenie Batmana uznawano Kane'a. Interesujące wydaje się to, że autor w swoim pierwszym szkicu przedstawił Batmana odzianego w jaskrawy strój ze skrzydłami.

W przeciwieństwie do Supermana, przybysza z kosmosu, Batman jest człowiekiem, który swoją siłę zawdzięcza długotrwałemu treningowi i zdolnościom, zwłaszcza w dziedzinie chemii. Akcja toczy się w fikcyjnym Gotham City, będącym odpowiednikiem Nowego Jorku. Nazwa miasta została zaczerpnięta z mrocznej prozy amerykańskiego klasyka Washingtona Irvinga. Batman, w dzień bogaty biznesmen Bruce Wayne, nocą walczy z groteskowymi szaleńcami. Groteskę pogłębia częste wykorzystanie motywów z bajek i zabaw dziecięcych (Joker - figura z kart, Catwoman - czarna kotka, Scarecrow - strach na wróble). Komiks swoją popularność zawdzięcza dwuznacznej postawie samego Batmana. Jest on takim samym szaleńcem i przebierańcem jak ci, z którymi walczy, z tą różnicą, że stoi po drugiej stronie prawa.

Mroczny klimat, mgła spowijająca Gotham, jaskinia, w której Batman ma swoją kryjówkę i centrum dowodzenia, to elementy z powieści gotyckiej. Rodowód bohatera sięga najlepszych wzorów powieści popularnej i filmu. Jest w nim trochę z Robin Hooda, Zorro i Sherlocka Holmesa.

Szczególny psychologizm tej serii, każe Batmanowi wciąż na nowo przeżywać wydarzenia, które wpłynęły na jego wybór drogi życia. Rodzice małego Bruce'a zostali zastrzeleni przez ulicznych złodziei na jego oczach. Chłopiec poprzysiągł zemstę, ale sprawiedliwą, poprzez walkę z przestępczością. Przypadkiem wpadł do podziemnej jaskini pełnej nietoperzy. To one stały się dla niego inspiracją, a jaskinia jego siedzibą.

Porównując z tym historię przeobrażenia Jokera można zauważyć pewne analogie. Jack Napier, w jednej z wersji bezrobotny clown, bierze udział w napadzie, aby zdobyć pieniądze dla swojej ciężarnej żony. Przed napadem dowiaduje się, że jego małżonka nie żyje, ale on już nie może się wycofać. Zbrodnię odkrywa Batman i w zamieszaniu wywołanym walką Jack wpada do kadzi z kwasem. Wychodzi z niej ze zdeformowaną twarzą, wykrzywioną w szyderczym uśmiechu. Jego psychika została zdruzgotana nadmiarem nieszczęść. Jack popada w obłęd i przyjmując pseudonim Joker zaczyna wprowadzać chaos w mieście.

Obaj stracili najbliższych w tragicznych okolicznościach, obaj też występują w przebraniu. Jednak ich pokrewieństwo jest dużo dalsze. W jednej z wersji złodziejem, który zabił rodziców Bruce'a był właśnie Jack Napier. Oznacza to, że w dniu, kiedy Bruce przeszedł pierwszy etap do zostania Batmanem, Jack zrobił pierwszy krok do świata przestępczości i szaleństwa. To zespolenie ich losów, gdzie jeden staje się przyczyną nieszczęść drugiego, wskazuje na ich nierozerwalny związek. Można powiedzieć, że Joker stworzył Batmana zabijając jego rodziców, a Batman Jokera, przyczyniając się do jego deformacji. Zresztą podobny schemat przejścia charakteryzuje też inne postacie ze świata komiksu:

tabela

Nim jednak powstał Mroczny Rycerz w wydawnictwie DC Comics pojawił się przybysz z obcej planety...

Czy to ptak, czy to samolot?

Joe Shuster miał 9 lat, kiedy wraz z rodziną przeprowadził się z Toronto do Cleveland w Ohio. To tam właśnie kilka lat później poznał swojego rówieśnika Jerome'a Siegela (obaj urodzili się w 1914 roku). Łączyła ich nie tylko wspólna szkoła (Glenville High School), ale również zamiłowanie do tematyki science-fiction. To właśnie dzięki tej fascynacji w 1932 roku zaczęli wydawać własny fanzin zatytułowany po prostu „Science Fiction”, którego ukazało się zaledwie 6 numerów. W 1933 roku pojawia się trzeci z nich, a w opowiadaniu zatytułowanej „The Reign of the Superman” po raz pierwszy poznaliśmy Człowieka ze stali.

Był on co prawda jeszcze czarnym charakterem, który został obdarzony supermocami przez szalonego naukowca, skądinąd bardzo przypominającego mającego pojawić się w przyszłości Lexa Luthora, ale Siegel szybko postanowił zmienić go w bohatera pozytywnego. Jeszcze w 1933 zainspirowany jednym z pierwszych komiksów z serii „Detective Dan” tworzy własny zeszyt ze swoim bohaterem. Razem z Shusterem, który był rysownikiem, opracował historię zatytułowaną „The Superman”.

Niestety po odrzuceniu tego komiksu przez jednego z wydawców zniechęcony Schuster zniszczył go. Ocalała jedynie okładka. Jednak w końcu determinacja wzięła górę nad irytacją. W ten sposób latem następnego roku, Siegel spisał historię Supermana jeszcze raz, a dzień później Shuster wszystko narysował. Tym samym od 1934 roku przez kolejne cztery lata dwaj młodzi twórcy poszukiwali wydawcy, który zdecydowałby się opublikować ich komiks. Jednak historia Supermana wydawała się edytorom zbyt niedorzeczna i wszędzie odsyłano autorów z kwitkiem. Taki stan rzeczy utrzymywał się aż do 1938 roku.

W końcu nastąpił przełom. Dwaj biznesmeni Harry Donenfeld i Jack Liebowitz wykupili firmę Major Wheeler-Nicholson (znaną później jako DC Comics). Drugi z wymienionych wpadł na pomysł wydania nowego komiksu o tytule „Action Comics”, a Donenfield pokazał zeszyt autorstwa dwójki młodych twórców swojemu wydawcy. Był nim Vin Sullivan, który ogłosił, że ten pomysł z pewnością się sprzeda, gdyż „tego właśnie chcą dzieciaki”. Po czterech latach oczekiwania Siegel i Shuster dostali swoją szansę. W marcu 1938 roku sprzedali pierwszą historię z Supermanem za 10 dolarów od strony. Wreszcie po dopełnieniu wszystkich formalności mieli oni w rękach swój własny komiks, który został wydany w nakładzie 200 tysięcy egzemplarzy, w cenie 10 centów każdy. W czerwcu 1938 roku ukazuje się pierwszy numer „Action Comics”, w którym debiutuje Superman. Tak wyglądała okładka zeszytu:

Action_Comics_1

Popularność Supermana rosła z odcinka na odcinek, nie dziwi więc fakt, że latem 1939 roku heros odszedł z „Action Comics”, aby doczekać się własnego tytułu komiksowego. W dziesiątym zeszycie nowej serii „Supermana” po raz pierwszy pojawił się Lex Luthor - największy i najzacieklejszy wróg przybysza z Kryptonu. Przez kolejne 3 lata debiutowało również kilku innych superłotrów. Do najsłynniejszych należy zaliczyć Prankstera (1942), Toymana (1943) czy Mra Mxyzptlk (Superman #30 z 1944).

Lata 90. przyniosły stopniowy spadek popularności Człowieka ze Stali. Szefowie DC zdecydowali się więc na dosyć drastyczny krok, który miał ponownie wzbudzić zainteresowanie czytelników. Postanowili uśmiercić superbohatera. Osobą, czy też raczej stworem, który miał dokonać tego czynu okazał się być twór o nieznanym dotąd pochodzeniu - Doomsday. Został stworzony na planecie Krypton, długo przed jej skolonizowaniem. Przy starciu z nim, które odbyło się na ulicach Metropolis, Człowiek ze Stali zrozumiał, że kreatura nigdy się nie zatrzyma i będzie przeć do końca bez chwili wytchnienia. Superman na skutek odniesionych ran dokonał żywota. Był to rok 1992 i na 3 miesiące wstrzymano wydawanie wszystkich serii związanych z człowiekiem w czerwonej pelerynie. Po tym okresie ukazał się 500 numer „The Adventures of Superman”, a co za tym idzie heros został wskrzeszony.

Wolicie Batmana czy Supermana?

Robert Skowronski
Tagi: #Batman v Superman: Świt sprawiedliwości #Duperele