10.05.2016 14:29

Koty w scenach ze znanych filmów

Twórcy zabiegają o gwiazdorską obsadę w swoich produkcjach. Z góry zapewnia ona większe powodzenie danego filmu. A kto jest najsłynniejszy na świecie? Koty.

Koty w scenach ze znanych filmów
foto: kadr z wideo

Słodkie pyszczki otoczone mięciutkim futerkiem - wzbudzają rozczulenie i ogromne zainteresowanie. Jeżeli w serwisie YouTube zostanie udostępniony film z kotami, bez względu na to co robią, to można być pewnym, że w zawrotnym tempie znajdzie on swoich odbiorców, a liczba odtworzeń będzie rosła z prędkością światła.

Po co komu znane twarze i wielkie nazwiska w obsadzie? Aktorzy miewają w swoich karierach lepsze i gorsze okresy. Niektórzy zmagają się też z osobistymi problemami, które potrafią się odbić na ich pracy. A z kotami nie ma przecież podobnych przejść. Nie muszą się nawet starać, bo i tak zawsze wzbudzają poklask swoim miauczeniem i tym, że po prostu są.

Koty są jak religia, a swoich miłośników mają nawet w osobach uczulonych na ich futro. Oczywiście aktorzy i aktorki także mają grono oddanych im fanów. Jednak historia już nie raz nam pokazała, że ci potrafią się od nich odwrócić i zapomnieć o dawnych zasługach. Kotów podobny los jeszcze nie spotkał.

„Kill Cat” zamiast „Kill Bill” - w oryginale Panna Młoda mściła się za... posłanie jej kulki w głowę. Dla futrzaka odpowiednikiem tego jest kąpiel, czyli równie okrutny akt wymagający krwistej zemsty, a ta najlepiej smakuje na zimno.

Słynna scena w „Wilku z Wall Street”, w której Leonardo DiCaprio słucha motywującej przemowy z ust Matthew McConaughey'ego. To właśnie wtedy drugi z wymienionych aktorów zaczyna nucić melodię bijąc się w pierś, a równie dobrze można ją przecież wymruczeć. Tak rodzi się pomysł na „Kota z Wall Street”.

Zobaczcie jak wyglądałyby znane sceny, gdyby wystąpiły w nich futrzaki:

Kochacie koty? To wiedzcie, że one kochają nie tylko występowanie w hollywoodzkich produkcjach, ale też metal! Futrzaki udowodniły już miłość do death core'u, jak i innych odmian ciężkiego grania. Lubują się one również w noszeniu się jak prawdziwi metalowcy, prawdopodobnie modowe inspiracje zostały zaczerpnięte od członków Slayera.

W jakich innych filmowych scenach powinny się pojawić koty?

Robert Skowronski