23.05.2019 13:44

Linie lotnicze zafundowały George'owi R.R. Martinowi wycieczkę do Nowej Zelandii, żeby dokończył "Wichry zimy"

George R.R. Martin dostał ciekawą propozycję od Air New Zealand - lot do Nowej Zelandii na koszt linii lotniczych. Wszystko po to, by pisarz skończył "Wichry zimy" - przedostatnią część "Pieśni lodu i ognia".

George R.R. Martin
foto: SplashNews.com/East News

Finał serialu "Gra o tron" już za nami, ale przed fanami historii o Westeros zostały jeszcze dwie książki z cyklu "Pieśni lodu i ognia", na które czytelnicy czekają od prawie 7 lat. George R.R. Martin obiecał, że zakończenie książkowego pierwowzoru ma się różnić od tego, co widzieliśmy w telewizyjnej adaptacji. Niestety data premiery "Wichrów zimy" wciąż jest nieznana. Z tego powodu pisarz dostał propozycję nie do odrzucenia od linii lotniczych Air New Zealand.

George R.R. Martin zaproszony do Nowej Zelandii

Twórca od wielu lat nie może skończyć dwóch ostatnich powieści wchodzących w cykl "Pieśni lodu i ognia". Podejrzliwi fani uważali, że premiera dwóch ostatnich części sagi zostanie zdradzona dzień po premierze ostatniego odcinka "Gry o tron". Nic takiego nie miało jednak miejsca. Mało tego. Martin zaprzeczył, że książki są gotowe. Z tego powodu przedstawiciele Air New Zealand postanowili zaprosić pisarza do Nowej Zelandii na swój koszt, oferując mu różnorodne źródła inspiracji. Propozycja pojawiła się w formie wideo na YouTube.

Jak widać, Taika Waititi nie jest jedynym Nowozelandczykiem o nietypowym poczuciu humoru. W nagraniu Martinowi obiecano wino, fantastyczne widoki w sam raz do powieści fantasy, oraz śnieżne krajobrazy rodem z dalekiej Północy.

George R. R. Martin
George R. R. Martin
Przeczytaj także George R.R. Martin o finale "Gry o Tron". Co powiedział pisarz?

"Wichry zimy" - kiedy premiera książki George'a R.R. Martina?

Pisarz postanowił odpowiedzieć na zabawne wideo. Dziękując za zaproszenie zapowiedział, że za kilkanaście miesięcy odwiedzi kraj. Napisał o tym na swoim blogu.

"

Zeszłej nocy oniemiałem z zaskoczenia, kiedy linia Air New Zealand zaprosiła mnie na wizytę w swoim kraju... żeby pomóc mi w pisaniu mojej książki. (...) W skrócie kocham Nową Zelandię. Nie musicie mnie przekonywać. Mam nadzieję, że moje plany powrotu dp tego kraju się powiodą. Latem 2020 rplu w Wellington odbędzie się World Science Fiction Convention - najstarszy i najważniejszy konwent SF/fantasy. Organizatorzy zapytali mnie, czy będę służył jako gość specjalny rozdania nagród Hugo. (...)

A co do kończenia mojej książki... Obawiam się, że Nowa Zelandia by mnie za bardzo rozkojarzyła. Lepiej, dla dobra Westeros, żebym został tutaj. Ale powiem wam jedno - jeśli nie będę miał ze sobą "WICHRÓW ZIMY", kiedy przylecę do Nowej Zelandii na Worldcon, macie moje oficjalne pozwolenie na uwięzienie mnie w małej chatce na wyspie White u brzegu siarkowego jeziora, dopóki nie skończę pisać. Przynajmniej tak długo, aż ostre opary mnie zniszczą mojego starego procesora DOS. "

Martin w żartobliwy sposób zapowiedział, że przedostania część "Pieśni lodu i ognia" pojawi się do lata 2020 roku. Oznacza to, że fani Westeros muszą poczekać jeszcze około roku na premierę książki. W planach jest zakończenie sagi zatytułowane "Sen o wiośnie". Na razie nie wiadomo, czy ostatnia część wyjdzie tuż po "Wichrach zimy", czy może fani twórczości pisarza będą musieli czekać kolejne kilka lat.

Zobacz też: Czy finał "Gry o tron" będzie różnił się od zakończenia książkowej sagi? George R.R. Martin wyjaśnił tę kwestię

Tagi: Duperele Gra o tron George R.R. Martin Gra o tron: sezon 8