26.09.2018 12:45

Ludzka twarz szturmowca w fanowskim krótkometrażowym filmie „Star Wars”

„TK630” to nietuzinkowa opowieść o samotnym zwiadowcy Imperium, który poznaje na swojej drodze tajemniczą dziewczynkę. Jak prezentuje się ta fanowska produkcja osadzona w świecie „Gwiezdnych Wojen”?

Ludzka twarz szturmowca w fanowskim krótkometrażowym filmie „Star Wars”
foto: kadr z filmu TK630

Seria „Star Wars” to złożone uniwersum, pełne ciekawych postaci, jednak ciągle opierające się na baśniowej konstrukcji, w której w wyraźnie zaznaczono granicę pomiędzy dobrem i złem. Oczywiście pojawiają się bohaterowie niejednoznaczni moralnie, ale to tylko dodatek do dość jasno zarysowanej konwencji. Ten stan rzeczy przełamała trochę nowa trylogia „Gwiezdnych Wojen”, która stara się zdekonstruować bohaterów od lat otoczonych kultem fanów. Nie wszystkim się to podoba, ale trzeba przyznać, że ten zabieg twórców wnosi do serii powiew świeżości. Krok dalej poszedł Brendan H. Banks, który stworzył fanowską krótkometrażówkę „TK630”. O czym jest film?

„TK630” - fanowski film w świecie „Gwiezdnych Wojen”

Historia na pierwszy rzut oka wydaje się dość prosta. Głównym bohaterem jest samotny zwiadowca Imperium, który szuka zaginionych towarzyszy broni po nieudanej misji na jednej z zalesionych planet. Szturmowcy mieli znaleźć ukrywających się tam rycerzy Jedi. Nie udaje mu się odnaleźć kamratów, ale spotyka na swojej drodze tajemniczą dziewczynkę, którą postanawia się zaopiekować. 

Szturmowiec o numerze TK630 został ukazany w dość nowatorski sposób. Do tej pory poplecznicy Imperium byli ukazywani jako jednoznacznie złe bezimienne mięso armatnie. Próba przełamania tego wizerunku był Finn z nowej trylogii „Gwiezdnych Wojen”, jednak w przeciwieństwie do bohatera „TK630”, postać zdezerterowała z armii Imperium. TK630 wątpi w zadanie powierzone przez przełożonych, ale nadal stara się wykonać swoją misję. W filmie Banksa pojawia się nawet scena walki z Rebeliantami, którzy zostali ukazani jako przeciwnicy protagonisty. Film w pewnym sensie ukazuje prawdziwe i uniwersalne oblicze wojny i przypomina, że punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia. 

W tytułowej roli wystąpił Josh Ruben, a w jego towarzyszkę wcieliła się Starla Bolle. W pozostałych rolach zagrali Charlie McWade i Abe Danz. Za scenariusz odpowiada Charlie McWade, montażem zajął się Vincent Welch, a produkcją Sean Dermond. Efekty specjalne powstały w Gloo Studios z Vancouver. 

Sergiusz Kurczuk
Tagi: #Duperele #Gwiezdne wojny #Star Wars