10.05.2018 10:55

Mads Mikkelsen jako Wiedźmin w fanowskim zwiastunie serialu Netfliksa

Serial „Wiedźmin” tworzony przez serwis Netflix na razie jest w powijakach, ale fani Geralta z Rivii postanowili sprawdzić, jak w roli Białego Wilka wypada Mads Mikkelsen.  

Mads Mikkelsen jako Wiedźmin
foto: Teaser PRO/YouTube

„Wiedźmin” to jedna z produkcji Netfliksa, na którą czeka ogromna liczba fanów na całym świecie. Polujący na potwory Geralt zdobył globalną popularność dzięki serii gier stworzonych przez rodzime studio CD Projekt RED, opartych na książkowej sadze Andrzeja Sapkowskiego. Miłośnicy Białego Wilka od dawna marzą o tym, żeby zobaczyć przygody Wiedźmina na małym ekranie. Co prawda polscy twórcy próbowali już przełożyć prozę Sapkowskiego na język telewizji, a nawet kina, ale produkcje z Michałem Żebrowskim w roli głównej wołały o pomstę do nieba. Na szczęście Netflix wziął się za własny serial oparty na świecie zaprezentowanym przez polskiego pisarza. Kto wcieli się w Geralta?

„Wiedźmin” Netfliksa z Madsem Mikkelsenem w roli tytułowej?

Showrunnerka „Wiedźmina”, Lauren Schmidt Hissrich, zaczęła pisać scenariusz pierwszego odcinka, odwiedziła Polskę i skompletowała ekipę scenarzystów, którzy zajmą się pozostałymi epizodami. Do tej pory jednak nie wybrano aktora, który wcieli się w głównego bohatera. Fani od dawna przekonują, że do tej roli idealnie nadawałby się Mads Mikkelsen znany z serialu „Hannibal” i filmu „Doktor Strange”. Powstał nawet fanowski zwiastun z aktorem w roli Geralta.

Duża część trailera oparta została na fragmentach filmu „Michael Kohlhaas”, w którym Mikkelsen wcielał się w głównego bohatera. W filmie Arnauda des Pallièresa Mikkelsen grał XVI-wiecznego kupca, który wszedł w konflikt z lokalnym arystokratą. Kohlhaas został zignorowany w sądzie, więc postanawia wzniecić krwawą rewolucję i zemścić się na chciwym możnowładcą. Przełom średniowiecza i renesansu idealnie pasuje do klimatu opisanego w książkach Sapkowskiego, a w samym filmie pojawia się wiele elementów pasujących do „Wiedźmina”. Mikkelsen jeździ konno z mieczem na plecach, ma dłuższe białe włosy i zarost. Pojawiają się również wstawki z innych produkcji, które z kolei dodają klimatu świata fantasy. W ścieżce dźwiękowej nie zabrakło dialogów z gry. Na koniec pada oczywiście słynne zdanie o dwóch mieczach.

Mikkelsen jest całkiem dobrym kandydatem na ponurego bohatera. Nawet we fragmentach z „Michaela Kohlhaasa” aktor wypada przekonująco jako Geralt. Czy to właśnie jego zobaczymy w „Wiedźminie”? Zmutowany pogromca potworów posługujący się w walce magią i mieczem zadebiutuje dopiero w roku 2020. „Wiedźmin” dzięki brutalnemu uniwersum ma szansę zostać idealnym zastępcą kończącej się rok wcześniej „Gry o tron”. Czy Biały Wilk przebije hit HBO? Przekonamy się wkrótce.

Czy Mads Mikkelsen pasuje do roli Geralta?

Sergiusz Kurczuk
Tagi: Duperele Wiedźmin Mads Mikkelsen Hannibal Lecter Netflix