23.02.2018 14:28

Pierwszy scenariusz „Mute” przypominał „12 gniewnych ludzi”, a postaci wzorowano na bohaterach „M.A.S.H.”. Duncan Jones opowiedział o początkach swojego filmu

„Mute” debiutuje na Netfliksie 23 lutego 2018 roku. Z okazji premiery Duncan Jones podzielił się swoimi inspiracjami i wczesnymi pomysłami na film. 

Mute Netflix
foto: materiały prasowe Netflix

Reżyser nowej produkcji Netfliksa opowiadał niedawno o tym, jak David Bowie zainspirował go do stworzenia „Mute”. Wspomnienie ojca nie było jednak jedynym źródłem, z jakiego czerpał, przygotowując swój film. I nie chodzi tu o stylistyczne nawiązanie do „Blade Runnera”. Duncan Jones w jednym z ostatnich wywiadów wyznał, że początkowo napisał scenariusz w stylu „Dwunastu gniewnych ludzi”, wzorował się na „M.A.S.H.”, a swoje dzieło chciał początkowo uczynić kameralnym filmem gangsterskim lub animacją.

Mute Netflix

Duncan Jones o filmie „Mute”

„Mute” przenosi widzów do Berlina z niedalekiej przyszłości, w którym Leo Beiler, niemy barman, usiłuje odnaleźć swoją zaginioną dziewczynę. Jedyny trop prowadzi go do dwójki sarkastycznych amerykańskich chirurgów, którzy okazują się nie być przyjacielsko nastawieni. 

Syn Davida Bowiego rozmawiał niedawno z magazynem Deadline, któremu wyjawił jak wyglądała pierwsza wersja scenariusza:

"

Napisałem niesamowicie przegadany scenariusz o sztucznej inteligencji, który był w zasadzie sądowym dramatem w stylu „12 gniewnych ludzi”. To była strona za stroną samych dialogów. Napisałem to jeszcze przed powstaniem „A.I.” i „Ja, Robot”. To był dobry pomysł, interesujący temat z kilkoma fantastycznymi tekstami, ale to nie był tak naprawdę film. "

Z czasem pomysł wyewoluował w stronę kina gangsterskiego. Jones wspomniał w wywiadzie, jak chciał go zrealizować i skąd wziął pomysł na stworzenie postaci Cactusa i Ducka - amerykańskich chirurgów, których Leo spotyka na swojej drodze.

"

Oryginalnie miał to być współczesny, brytyjski film gangsterski. W czasie, kiedy go wymyślałem, wyszedł film „Sexy Beast” Jonathana Glazera. (...) To był mój pierwszy pomysł: mały budżet, zdjęcia w Londynie, gdzie mieszkaliśmy... To było tak wcześnie, że o Leo wiedziałem tylko tyle, że jest gościem, który nie umie mówić. Nie miałem dla niego żadnego tła poza tym. Wtedy jednak zakochałem się już w pomyśle użycia Trappera i Hawkeye'a z filmu „M.A.S.H.” Roberta Altmana jako moich czarnych charakterów. Do dziś jest to moja ulubiona komedia. Za każdym razem, gdy ją oglądam, myślę sobie, że chciałbym z takimi facetami usiąść przy jednym stole. Ale wtedy też przypominam sobie, jacy są okropni, jeżeli Cię nie lubią. A co jeśli by Cię nienawidzili? Co by się z Tobą stało? To właśnie stąd wzięli się Cactus i Duck. Z tego, że uczyniłem z tych facetów czarne charaktery. "

wyjaśnił reżyser. Trzeba przyznać, że to całkiem ciekawy tok rozumowania i naprawdę niezły pomysł. Kochamy sarkastycznych i bezpośrednich bohaterów filmów i seriali, ale rzadko bierzemy pod uwagę to, jak traktują ludzi, za którymi nie przepadają. 

Mute Netflix

Co ciekawe, zanim Leo, Cactus i Duck trafili do cyberpunkowego filmu Netfliksa, mieli stać się postaciami animowanymi. Jones wspomina, że tak trudno było mu doprowadzić swój pomysł do realizacji, że rozważał nawet zrealizowanie go techniką motion capture. Jak powiedział:

"

Przeszliśmy przez tak wiele różnych faz. Od prób zrealizowania tego w różnych miastach, z różnymi aktorami i z udziałem różnych wytwórni (...). W pewnym momencie chcieliśmy nawet zrobić z tego animowany film, by podbić zainteresowanie. Próbowaliśmy też z komiksem. (...) Robiliśmy naprawdę wszystko, by zainteresować kogoś zrobieniem tego filmu.  "

W końcu się udało, temat trafił do Netfliksa i już od dziś możemy oglądać go w ostatecznej formie. 

Mute Alexander Skarsgard

„Mute” - premiera w Netflix

Film „Mute” w ostatecznym kształcie z Alexandrem Skarsgårdem, Paulem Ruddem, Justinem Therouxem i Seyneb Saleh w obsadzie jako oryginalną produkcję Netfliksa osadzoną w Berlinie z cyberpunkowej przyszłości użytkownicy platformy mogą oglądać już od 23 lutego 2018 roku.

Natalia Hluzow