22.01.2018 13:48

Niedoszły Superman, czyli Nicolas Cage, ocenił „Ligę Sprawiedliwości”

Aktor, który miał się w latach 90. wcielić się w Supermana w filmie Tima Burtona zatytułowanym „Superman Lives”, wypowiedział się na temat nowego filmu DC, czyli „Ligi Sprawiedliwości”.

Niedoszły Superman, czyli Nicolas Cage, ocenił „Ligę Sprawiedliwości”
foto: materiały prasowe

Nicolas Cage jest ogromnym fanem Supermana - świadczy o tym chociażby to, że nazwał swojego syna... Kal-El. Dla tych, którzy nie wiedzą - takie imię superbohaterowi nadali jego prawdziwi rodzice. Aktor wcielił się już w marvelowskiego antybohatera, Ghost Ridera, w dwóch filmach z jego udziałem. Produkcje jednak nie były bardzo kasowe, a i krytycy i fani raczej nie zakochali się w Cage'u grającym Johnny'ego Blaze'a.

Zanim jednak Nicolas Cage zagrał jeźdźca z płonącą czaszką, to wcześniej miał się wcielić w Clarka Kenta w filmie „Superman Lives”, który nakręcić miał Tim Burton, który kilka lat wcześniej tchnął nowe życie w innego komiksowego superbohatera, Batmana. Produkcja niestety nie została nigdy dokończona i Cage musiał pogodzić się z tym, że nie jest mu pisane zagranie Supermana.

Nie przeszkadza mu to jednak w oglądaniu filmów o superherosach. Ostatnio Kal-Ela mogliśmy podziwiać w wydanej w 2017 roku „Lidze Sprawiedliwości”. Wcielał się w niego brytyjski aktor Henry Cavill. Jak się okazuje, Cage miał okazję zobaczyć ten film:

"

Widziałem „Ligę Sprawiedliwości”. Podobała mi się. Była fajna. Tyle o niej mogę powiedzieć. Co do Supermana - nie myślę o tym. Nigdy się w niego nie wcielę. "

Można jednak odnieść wrażenie, że Cage szybko stara się uciąć ten temat. Być może wciąż boli go fakt, że prawie dwadzieścia lat temu, to on miał być na plakatach w stroju z charakterystycznym symbolem na piersi. Cóż, niestety nie było mu to dane.

Chcielibyście zobaczyć film „Superman Lives” z Cagem w roli głównej?

Kamil Kacperski
Tagi: Nicolas Cage