14.12.2018 14:25

Nowy "Król Lew" to film aktorski czy animacja? Jak zadecydowali czołowi amerykańscy animatorzy?

Amerykańscy animatorzy pracujący przy najsłynniejszych produkcjach ostatnich lat postanowili przeprowadzić debatę na temat nowego "Króla Lwa". Czy remake jest filmem aktorskim, czy animowanym?

Nowy "Król Lew" to film aktorski czy animacja? Jak zadecydowali czołowi amerykańscy animatorzy?

Disney postanowił postawić na swoje najsłynniejsze animacje i podać je w odświeżonej formie. Od 2015 roku powstają remaki, które bazują na kreskówkowych filmach, ale w głównych bohaterów wcielają się żywi aktorzy. Oprócz "Kopciuszka" i "Księgi Dżungli" do kin weszła również "Piękna i Bestia". To jednak jedynie wierzchołek góry lodowej aktorskich wersji najbardziej znanych filmów Disneya. Jeden z kolejnych remake'ów będzie "Król Lew". Film budzi jednak pewne zastrzeżenia co do nomenklatury.

Nowy "Król Lew" - film aktorski czy animacja?

Oficjalnie nową wersję "Króla Lwa" nazywa się filmem aktorskim. Pojawia się jednak pewien problem, ponieważ historia Simby, to jedyna produkcja Disneya, w której nie występują postacie ludzkie. Z technicznego punktu widzenia remake nie powinien być nazywany aktorskim, ponieważ widzowie nie zobaczą na ekranie artystów, wcielających się w głównych bohaterów. Nie wszyscy jednak zagadają się z tą argumentacją.

Portal The Hollywood Reporter postanowił stworzyć debatę, do której zaprosił czołowych amerykańskich animatorów i twórców filmów animowanych. Nad nowym "Królem Lwem" pochylili się Kristine Belson - prezeska Sony Pictures Animation, Brad Bird - reżyser filmu "Iniemamocni 2", Rich Moore - reżyser "Ralpha Demolki w internecie", Latifa Ouaou - producentka wykonawcza nowej wersji "Grincha", Bonne Radford - producentka "Małej Stopy" oraz Peter Ramsey - reżyser "Spider-Man: Uniwersum". Do jakich konkluzji doprowadziło spotkanie?

Twórcy uznali, że "Król Lew" jest animacją. Nie chodzi nie tylko o brak żywych aktorów, ale również nieobecność techniki motion capture. Mimo uznania "Króla Lwa" za animację, zaproszeni goście zauważyli, że w dzisiejszych czasach granice pomiędzy filmem animowanym a mieszanką efektów komputerowych z tradycyjną kinematografią coraz bardziej się zacierają. Andy Serkis, który wyreżyserował ostatnio film "Mowgli" ukuł jakiś czas temu termin, który idealnie pasuje do tego typu animacji - produkcje wirtualne. Debatę podsumowała Belson.

"

Cała rozmowa sprawia, że wydaje mi się, że sama debata o semantycznych różnicach pomiędzy animacją i jej hybrydą nie jest zbyt interesująca, ale kiedy zacierają się granice pomiędzy nimi, napawa mnie to optymizmem, ponieważ filmy stają się coraz bardziej interesujące. Tak naprawdę chodzi o narzędzia i przybornik. A kiedy granice się zacierają, przestajesz myśleć, że te filmy są tylko dla dzieci, a te tylko dla dorosłych. Mam nadzieję, że staną się niesamowitymi produkcjami dla wszystkich. "

Nowy "Król Lew" - kiedy premiera?

Nowa wersja jednego z najsłynniejszych filmów Disneya trafi na ekrany kin już 19 lipca 2019 roku. Zanim zobaczymy nowego "Króla Lwa", swoją premierą będą miały aktorskie remaki "Dumbo" (29 marca 2019) i "Aladyna" (24 maja 2019).

Czy "Król Lew" to film aktorski, czy animacja?

Sergiusz Kurczuk
Tagi: Duperele Spider-Man Król Lew Disney Pixar Iniemamocni 2 Grinch Ralph Demolka w internecie