15.02.2018 10:43

O co chodzi w scenie po napisach filmu „Black Panther”?

Czy warto siedzieć do końca napisów podczas seansu „Black Panther”?

O co chodzi w scenie po napisach filmu „Black Panther”?
foto: kadr z filmu Black Panther

UWAGA! Artykuł zawiera spoilery. Czytasz na własną odpowiedzialność!

14 lutego 2018 roku odbyła się premiera kolejnego filmu Marvel Studios na podstawie komiksów słynnego wydawnictwa. Tym razem na tapetę wzięto potężnego władcę Wakandy - T'Challę, który nie tylko jest królem, ale również niesamowitym superbohaterem. Jako Black Panther broni swojego kraju przed ludźmi chcącymi położyć łapę na złożach tajemniczego metalu o nazwie vibranium. Podtrzymuje też fałszywe informacje na temat swojego kraju, by Wakanda pozostała w ukryciu. Świat postrzega ją jako najbiedniejszy kraj świata. Tymczasem dzięki vibranium Wakandczycy rozwinęli technologię, która przewyższa wynalazki znane reszcie świata. Jak w każdym filmie od Marvel Studios, w „Black Panther” również pojawiają się sceny ukryte w trakcie i po napisach.

„Black Panther” - sceny po napisach

Widzowie oglądający wszystkie filmy dziejące się w MCU przez 10 ostatnich lat zdążyli przyzwyczaić się do nagrody, którą twórcy zostawili niczym wisienkę na torcie, dla wytrwałych kinomanów, siedzących na sali do samego końca. Nowy film nie jest w tej kwestii wyjątkiem. W produkcji Ryana Cooglera pojawiają się aż dwie ukryte sceny. Obie są ważne z punktu widzenia budowania uniwersum MCU. 

W pierwszej T'Challa decyduje się w końcu ujawnić światu technologie, jakie Wakanda skrywała od wielu lat. W tym celu spotyka się z przedstawicielami większości krajów naszej planety, by wyznać prawdę i podzielić się zdobyczami naukowymi wakanadzkich naukowców. Oczywiście na sali pojawiają się powątpiewające uśmiechy i kpiny. Niestety widzom nie jest dane zobaczyć momentu, w którym T'Challa uciera nosa niedowiarkom. Prawdopodobnie ten wątek będzie kontynuowany w drugiej części historii Black Panthera, której ogłoszenie przez twórców jest zapewne kwestią czasu.  

Avengers: Infinity War

Druga ukryta scena pojawia się na samym końcu. Po opublikowaniu zwiastuna do filmu „Avengers: Infinity War”, wiadomo było, że film o czarnoskórym herosie będzie miał duże znaczenie, jeśli chodzi o przyszłość MCU. Fabuła 3. części przygód największych bohaterów Ziemi będzie rozgrywać się między innymi w Wakandzie. Prawdopodobnie superherosi stoczą bój z poplecznikami Thanosa na dwóch frontach. Poza tym w filmie „Kapitan Ameryka: Wojna bohaterów” scena po napisach rozgrywa się w państwie Black Panthera. Steve Rogers, który jest obecnie poszukiwany za zdradę ojczyzny, uciekł do kraju swojego nowego sojusznika. Wraz z nim do Afryki wyruszył Bucky, który zdecydował się oddać w ręce naukowców z Wakandy.

Captain America: Civil War

„Black Panther” - Bucky został uleczony?

Fani zachodzili w głowę, który z herosów wystąpi w ukrytej scenie w „Black Panther”. Ci, którzy stawiali na Winter Soldiera, mieli rację. Widzimy namiot, z którego wychodzi Bucky. Nie ma jeszcze ręki z vibranium, która pojawia się w zwiastunie „Infinity War”. Rozmawia z Shuri - siostrą T'Challi. Wygląda na to, że udało się odwrócić procesy prania mózgu, które zastosowali radzieccy agenci i Bucky jest znowu w pełni sobą. Konwersacja zapowiada kosmiczny konflikt z Thanosem, który rozegra się w „Infinity War”. Gdzie w tym czasie podziewa się Rogers? Na to pytanie odpowiada komiks, który powstał jako preludium do 3. części „Avengers”.

Obie sceny nie są zjawiskowe i raczej nie wywołają zaskoczenia na twarzach widzów, ale konsekwentnie pomału budują kinowy świat Marvela. T'Challa, Nakia, M'Baku, Kapitan Ameryka i Bucky powrócą już 25 kwietnia 2018 roku, kiedy w kinach pojawi się kolejna produkcja Marvel Studios. 

Sergiusz Kurczuk
Tagi: Duperele Black Panther Marvel