28.01.2018 17:08

7 pierwszych razów Oscara, czyli tegoroczne nominacje, które zapiszą się w historii

Nagrody Amerykańskiej Akademii Filmowej co roku przynoszą wiele zaskoczeń. Jednak w 2018 roku już na etapie nominacji odnotowaliśmy 7 rzeczy, które nie zdarzyły się nigdy wcześniej. 

7 pierwszych razów Oscara, czyli tegoroczne nominacje, które zapiszą się w historii
foto: materiały prasowe ze strony oscar.go.com

W 2002 roku po raz pierwszy w historii czarnoskóra aktorka otrzymała Oscara za pierwszoplanową rolę kobiecą. W 2009 roku po raz pierwszy wyróżniono film superbohaterski Oscarem nie w kategorii technicznej, zaś w 2017 roku popełniono największą gafę wszech czasów ogłaszając najlepszym filmem „La La Land”, choć zwyciężył inny film. 2018 rok przyniósł podobne zaskoczenia już na etapie nominacji do Oscara. Aż 7 sytuacji ma miejsce absolutnie po raz pierwszy w historii. W kilku przypadkach jest wręcz nieprawdopodobne, że taka nominacja nie zdarzyła się nigdy wcześniej. O jakie przypadki chodzi? Spieszymy z odpowiedzią!

1. Reżyserska nominacja dla Christophera Nolana

Jeśli wydawało Wam się, że Nolan od czasów premiery „Memento” co roku cieszy się zasłużoną nominacją w kategorii Najlepsza reżyseria, a na półce ma już co najmniej 2 statuetki, to źle się Wam wydawało. Choć w 2011 „Incepcja” walczyła o tytuł najlepszego filmu, a w 2002 wyróżniono nominacją scenariusz „Memento”, Chistopher Nolan nigdy nie został doceniony przez Akademię za reżyserię. Uznawany przez wielu za najlepszego współczesnego reżysera po raz pierwszy zawalczy o ten tytuł podczas Oscarów 2018 dzięki „Dunkierce”. Co ciekawe, większość fanów Nolana uznaje ten film za jedno z najsłabszych dzieł swojego idola, podejrzewając, że na decyzję Akademii wpłynęła tematyka „Dunkierki”, a nie jej wyjątkowość na tle pozostałych dzieł mistrza.

christopher nolan nominacja do oscara

2. Pierwsza kobieta w historii nominowana do Oscara za zdjęcia

Nie jest specjalnym zaskoczeniem, że istnieje o wiele mniej kobiet-filmowców niż mężczyzn wykonujących kluczowe zawody filmowe. Podobnie jak w branży muzycznej - mniej jest kobiet producentek, mniej też jest reżyserek i mniej operatorek. Mimo to, ogromnie szokuje fakt, że dopiero w 2018 roku po niemal 90 latach przyznawania nagród Amerykańskiej Akademii Filmowej, po raz pierwszy w historii do Oscara za zdjęcia nominowana jest kobieta. Szczęśliwą kandydatką do nagrody jest Rachel Morrison, autorka zdjęć do filmów „What Happened, Miss Simone?” czy „Czarna pantera, która otrzymała nominację za pracę przy „Mudbound”.

Morrison ma nikłe szanse stać się pierwszą operatorką w historii, która otrzyma Oscara, w starciu z Rogerem Deakinsem („Blade Runner 2049”) czy Hoyte Van Hoytemą („Dunkierka”), jednak już sama nominacja na stałe zapisze ją w historii kinematografii.

kobieta nominacja do oscara za zdjęcia

3. Nominacje dla produkcji Netfliksa

Nominacja dla autorki zdjęć to nie jedyna rewolucja oscarowa, jaką przyniósł film „Mudbound”. Choć „Okja” i „The Meyerowitz Stories (New and Selected)” walczyły o Złotą Palmę w Cannes, a „Oblężenie Jadotville” zdobyło kilka nagród i nominacji podczas IFTA, produkcje Netfliksa nie miały dotychczas szans na Oscary. I to wcale nie dlatego, że są to filmy gorsze artystycznie od kinowych dzieł. Główną przyczyną (poza protestami środowiska filmowego) był dotychczas oscarowy regulamin, w którym znajduje się zapis, że o statuetki mogą walczyć tylko te filmy, które były pokazywane w kinie przez siedem kolejnych dni, co najmniej 3 razy dziennie na płatnych, ogólnodostępnych pokazach, z czego choć jeden pokaz odbywał się między 18:00 a 22:00 i w co najmniej jednym kinie w hrabstwie Los Angeles. W 2016 roku internetowej platformie streamingowej, jaką jest Netflix, udało się obejść to obostrzenie i zawrzeć umowę z  iPic Entertainment. W ramach umowy 10 filmów Netfliksa trafiło na ekrany kin w 15 lokalizacjach, w tym w Los Angeles. Zaowocowało to nominacjami dla „Mudbound” w kategoriach: najlepsza aktorka drugoplanowa, najlepszy scenariusz adaptowany, najlepsza piosenka i najlepsze zdjęcia. Mimo pokazów kinowych, film można legalnie oglądać w Internecie na platformie Netflix.

Natalia Hluzow
Tagi: Christopher Nolan Uciekaj Twój Vincent Oscary 2018