07.09.2018 11:33

Polski reżyser szukał asystentki, którą chciał wyzyskać? Internauci wytykają seksizm i nieprofesjonalizm ogłoszenia o pracę

Na Facebooku reżysera Bodo Koxa pojawiło się ogłoszenie o pracę na stanowisku asystentki. Internauci są oburzeni seksizmem treści oferty i chęcią wykorzystania potencjalnej pracownicy.

Polski reżyser szukał asystentki, którą chciał wyzyskać? Internauci wytykają seksizm i nieprofesjonalizm ogłoszenia o pracę
foto: Pawel Wisniewski/East News

Oferty o pracę potrafią niekiedy wzbudzić duże oburzenie. Szczególnie w czasach, kiedy pracodawcy, szukają chętnych za pośrednictwem internetu. Często treści ogłoszeń są sformułowane wysoce nieprofesjonalnie, a wymagania nijak mają się do proponowanej formy zatrudnienia i wynagrodzenia. Popularną platformą poszukiwania pracowników jest Facebook. I to właśnie na tym portalu społecznościowym ogłoszenie, może obrócić się przeciwko pracodawcy. Wszystko za sprawą możliwości komentowania postów. Osoby, którym nie podoba się treść oferty, nie wahają się krytykować jej w komentarzu. Tak było w przypadku reżysera Bodo Koxa, który poszukiwał asystentki. 

Bodo Kox szuka asystentki reżysera

Na Facebooku filmowca pojawiła się oferta, która nie wszystkim przypadła do gustu. Głownie ze względu na seksistowski charakter jej treści i próby znalezienia osoby, godzącej się wziąć na swoje barki obowiązki, które spokojnie mogłoby wykonywać kilku asystentów. Podsumował ofertę memem ze sobą w roli głównej. Post z ogłoszeniem zniknął już z tablicy Koxa, ale w internecie nic nie ginie. 

Bodo Kox

Jak widać, wymagań jest bardzo dużo, w tym takie, które powinny należeć do obowiązków osób zatrudnionych na innych stanowiskach. Na przykład Bodo Kox wymaga od swojej asystentki, żeby utrzymywała porządek na jego biurku. Zarzuty o seksizm dotyczą tego, do kogo ogłoszenie zostało sformułowane. Reżyser wyraźnie zaznaczył, że poszukuje wyłącznie kobiety. Nie padła też kwota, którą miałaby dostać asystentka. Internauci żartowali, że za pracę, dostaje się przysłowiową pozycję do portfolio. 

Post doczekał się wielu negatywnych komentarzy. Został udostępniony i zła sława rozeszła się w innych zakątkach internetu. Nie brakło jednak próby wybronienia Koxa. Niektórzy uważali, że ogłoszenie zostało specjalnie napisane w ten sposób, bo to element poczucia humoru reżysera. Były głosy, że całość jest tylko prowokacją filmowca, albo jednym wielkim żartem. Córka Agnieszki Holland Kasia Adamik stwierdziła natomiast, że wypisane przez Koxa wymagania to jedynie wierzchołek góry lodowej tego, co musi robić na planie asystent reżysera. 

Bodo Kox

Wygląda na to, że rekrutacja już się zakończyła, bo Kox skasowął oryginalny wpis i zastąpił go kolejnym memem i informacją, że zbiera się za rozpatrywania zgłoszeń. 

Bodo Kox - kim jest?

Być może cała akcja to jedynie forma promocji nadchodzącego filmu, nad którym pracuje Kox. Widzowie znają go przede wszystkim jako twórcę bardzo dobrze przyjętego filmu „Dziewczyna z szafy”. W roku 2017 reżyser podjął się próby stworzenia polskiego filmu science fiction. Zadania na temat produkcji „Człowiek z magicznym pudełkiem” były jednak podzielone. Kox jest nie tylko reżyserem, ale również aktorem i scenarzystą, a z zawodu dziennikarzem. 

Czy podjęłabyś pracę jako asystentka Bodo Koxa?

Sergiusz Kurczuk
Tagi: #Duperele