11.01.2016 17:41

Poznaliśmy nowego Jamesa Bonda?

Agentem 007 może być tylko Brytyjczyk? A co byście powiedzieli na Australijczyka?

Poznaliśmy nowego Jamesa Bonda?
foto: kadr z wideo

„Spectre” był prawdopodobnie ostatnim filmem o Jamesie Bondzie, w którym zagrał Daniel Craig. To sugerowałoby zakończenie dzieła Sama Mendesa, jak i dobitne wypowiedzi aktora, który na pytanie o to czy po raz piąty wcieli się w agenta Jej Królewskiej Mości, nie zostawił żadnych niedomówień:

"

Wolałbym stłuc tę szklankę i podciąć nią sobie żyły. To już 10 lat. Ale czuję, jakby to miało miejsce jeszcze w poprzednim życiu. Nigdy nie wycofuję się z tego, co powiedziałem. "

Być może sytuacja będzie wyglądać inaczej po deklaracji Christopha Waltza, który wyznał, że wystąpi w 25. odsłonie przygód Jamesa Bonda, jednak pod jednym niezmiennym warunkiem.

Jeżeli nie dojdzie do zmiany planów przez Daniela Craiga, to istnieje szansa, że producenci do kultowej roli wybiorą Hugh Jackmana. Aktor opublikował wideo, w którym popija Martini. Rozsmakowanie się w trunku wieńczy słowami „wstrząśnięte, nie zmieszane”, po czym obdarza nas iście „bondowskim” uśmieszkiem:

Jackman był już brany pod uwagę przez producentów w 2002 roku, jednak wówczas wszystkie plany pokrzyżowało to, że aktor miał wkrótce poświęcić się wystąpieniu w „X-Men 2”, ponadto nie był zainteresowany zastąpieniem Pierce'a Brosnana. Znany z roli Wolverine'a artysta mówił wcześniej o „nieodpowiednim momencie”, ale już we wrześniu 2015 roku wspominał o „poważnym rozważeniu takiej propozycji”.

To nie byłby pierwszy raz kiedy słynnego Brytyjczyka zagrałby mieszkaniec Australii. Miało to już miejsce przy okazji filmu „W tajnej służbie Jej Królewskiej Mości” z 1969 roku. Wówczas ekranowym agentem 007 był wywodzący się z Queanbeyan City George Lazenby. Aktora przy kolejnych odsłonach miał zastąpić Burt Reynolds, jednak odmówił. Dziś tego żałuje:

"

W mojej głupocie powiedziałem, że Amerykanin nie może zagrać Jamesa Bonda, może to zrobić tylko Anglik - Bond, James Bond. Taa, mogłem to zrobić. "

Ostatecznie w „Diamenty są wieczne” wystąpił Sean Connery.

Szanse Jackmana są dość spore, ze względu na to, że pisarz Anthony Horowitz, autor nowej powieści o Bondzie, skrytykował potencjalnego kandydata do tej roli, czyli Idrisa Elbę. Nazwał go „zbyt ulicznym”. Byłby to pierwszy czarnoskóry agent 007.

Co sądzicie o obsadzeniu Hugh Jackmana w roli Jamesa Bonda?

Robert Skowronski
Tagi: James Bond