09.10.2019 13:02

Premier Wielkiej Brytanii scenarzystą Hollywood? W "żenująco złym" filmie miała zagrać Angelina Jolie

Boris Johnson chciał przekuć swoją islamofobię w hit kinowy. Na szczęście jego projekt nie doszedł do skutku.

boris johnson
foto: shutterstock

Boris Johnson jest aktualnie jednym z najmniej popularnych polityków na świecie. Twarz Brexitu i premier Wielkiej Brytanii nie planował jednak stać się karykaturą brytyjskiego Lorda kilka lat temu. Johnson przyznał, że w 2015 roku napisał scenariusz, który wysłał do "bardzo dystyngowane reżysera". Ten jednak nie zdecydował się odpisać Borisowi.

Boris Johnson scenarzystą Hollywood?

Jego scenariusz nosił tytuł "Misja do Asyrii" i według angielskiej dziennikarki Emily Sheffield był to typowy amerykański blockbuster. Sam Boris przyznał, że próbował doprowadzić do ekranizacji swojego tekstu.

"

Wysłałem go do bardzo dystyngowanego reżysera. Wstyd się przyznać, ale nigdy mi nie odpisał. Byłem tak zbity z tropu, że zdecydowałem się nic więcej z tym nie robić. "

George Clooney
George Clooney
Przeczytaj także Para podawała się za George'a Clooney'a. Interpol ścigał ich od 2013 roku

Skrypt Johnsona miał przypominać "Obrońców Skarbu" George'a Clooneya. Jak stwierdził sam Johnson, po obejrzeniu filmu z Billem Murrayem połapał się, że jego tekst opiera się na takim samym koncepcie.

Premier UK wyjaśnił, że inspirował się zniszczeniem dużych części dziedzictwa archeologicznego Bliskiego Wschodu w trakcie wojny w Iraku.

"

Chciałem stworzyć mieszankę Golab-Globus i Indiany Jonesa. "

Głównym bohaterem filmu miał być Marmaduke Montmorency Burton. Archeolog, który przewodzi grupie odkrywców, której celem jest uratowanie "Shargar, zaginionego miasta w Syrii, którego przyszłość jest zagrożona przez Państwo Islamskie". Najbliższym współpracownikiem Montmorency'ego miała być "piękna, ale oczytana" młodsza kobieta. Johnson miał nadzieję, że w tę rolę wcieli się Angelina Jolie albo Scarlett Johansson.

Według dziennikarzy tekst scenariusza został napisany "typową dla Borisa prozą". W skrypcie jihadyści określani są mianem "niszczycieli z łopatami". Helikoptery robią "dugga, dugga, dugga, thwok, thwok, thwok", a w szczytowym momencie filmu główny bohater morduje złola, mówiąc: "Aaargh. Splateroo".

Myślicie, że wiele straciliśmy?

Zobacz także: Top 15: Najgorsze polskie komedie. Filmy, których lepiej nie oglądać