19.01.2016 11:54

Quentin Tarantino „karze” aktorów wielkim dildo

I to naprawdę ogromnym, a na dodatek fioletowym. W jaki sposób nieszczęśnicy muszą sobie zapracować na to, aby trafić na „Ścianę wstydu”?

Quentin Tarantino „karze” aktorów wielkim dildo
foto: Russ Einhorn / Splash News / East News

Spokojnie, na planie nie dochodzi do żadnych drastycznych aktów. Reżyser słynie z przekraczania różnych barier i granic w swoim kinie, ale i on zna umiar. Nowy członek (i to dosłownie) dołączył do ekipy podczas kręcenia „Jackie Brown” i nazywa się Big Jerry. To właśnie on jest pokutniczym narzędziem dla wszystkich aktorów, którym zdarzy się przysnąć na planie.

Długie godziny zdjęć, wstawanie o bladym świcie, bycie przed kamerą nawet w późnych godzinach nocnych. Nic dziwnego, że wcześniej czy później człowieka dopada zmęczenie. W oczekiwaniu na dubel, czy na swoją kolej, by nakręcić scenę warto zwyczajnie złapać oddech poprzez ucięcie sobie małej drzemki. U Quentina Tarantino coś takiego nie przejdzie. Reżysera mierzi, gdy aktorzy zasypiają, kiedy on tworzy.

Jak temu przeciwdziałać, żeby mieć przy okazji z tego ubaw? Przyłapany na gorącym uczynku delikwent zostaje upamiętniony na fotografii z Big Jerrym przy ustach. Zdjęcie następnie trafia na wspomnianą „Ścianę wstydu”. Metoda sprawdza się od 1997 roku, dlatego zastosowano ją również podczas robienia „Nienawistnej ósemki”. Tim Roth był jedną z ofiar wielkiego dildo:

"

Jeżeli się zaśnie, to kamerzyści już na ciebie czekają. Wyjmują z torby Big Jerry'ego i już nie ma ucieczki. "

„Przyjemność” ze sztucznym penisem miał też Kurt Russell. Aktor opowiedział o zakazach panujących na planie filmów Quentina Tarantino:

"

Nie można mieć ze sobą żadnych urządzeń elektronicznych. Uważam, że to świetny pomysł. Z innym zakazem jest mi się trudniej pogodzić. Jestem przyzwyczajony do spania na planie, kiedy słyszę, że ludzie wokół pracują lubię rozsiąść się w krześle i się zdrzemnąć, a jak się jest starszym to zdarza się to coraz częściej. Quentin tego nie toleruje. Kiedy do tego dojdzie, to zasadą jest, że podchodzą do ciebie z Big Jerrym, umieszczają go obok twojej twarzy i robią zdjęcie. "

Zobaczcie jak wyglądało wyznanie Kurta Russella:

Sam Quentin Tarantino jest zachwycony swoim dildo-pomysłem:

"

Wkurzają mnie ludzie zasypiający podczas kręcenia. Wymyśliłem więc coś, co mnie nie będzie denerwowało, a nawet będzie cieszyło. Wprowadziłem więc nowego „członka” ekipy. "

Zobaczcie jak Tarantino zaprezentował proces „karania” ogromnym dildo:

Niektórzy reżyserzy są po prostu wymagający :)

Robert Skowronski
Tagi: Quentin Tarantino