23.05.2019 10:35

Quentin Tarantino porównał "Once Upon a Time in Hollywood" do "Pulp Fiction"

Podczas 72. edycji festiwalu w Cannes zadebiutował najnowszy film Quentina Tarantino - "Once Upon a Time in Hollywood". Reżyser porównał nową produkcję do swojego najbardziej znanego dzieła - "Pulp Fiction". Co łączy oba tytuły?

Once Upon a Time in Hollywood
foto: kadr z filmu Once Upon a Time in Hollywood

Szczęśliwcy, którzy uczestniczą w festiwalu filmowym w Cannes 2019, mieli szansę zobaczyć najnowszą produkcję Quentina Tarantino. Podczas imprezy odbyła się światowa premiera filmu "Once Upon a Time in Hollywood". Zakończenie seansu widownia zwieńczyła 7-minutową owacją na stojąco. Nie zabrakło też wielu pozytywnych opinii na temat filmu. Na serwisie Rotten Tomatoes "Once Upon a Time in Hollywood" ma 95% świeżości. Oznacza to, że nowy film Tarantino nie zawiedzie wiernych widzów reżysera. Okazuje się, że w pewnym sensie przypomina "Pulp Fiction".

"Once Upon a Time in Hollywood" jak "Pulp Fiction"?

Dla wielu krytyków i fanów Tarantino jego najwybitniejszym filmem jest słynna produkcja z 1994 roku. Mimo nieoczywistej fabuły i skomplikowanej konstrukcji film o gangsterach z Los Angeles stał się ikoną popkultury i jednym z najważniejszych dzieł kinematograficznych XX wieku. Dla niektórych recenzentów "Once Upon a Time in Hollywood" jest jeszcze lepszym filmem niż "Pulp Fiction". Wielu widzów w najnowszej produkcji Tarantino dostrzegło pewne odniesienia do opus magnum reżysera.

Jak donosi Cinema Blend, Tarantino potwierdził, że "Once Upon a Time in Hollywood" przypomina "Pulp Fiction".

"

Ten film jest najbliższą rzeczą "Pulp Fiction", jaką kiedykolwiek zrobiłem. To również prawdopodobnie mój najbardziej osobisty film. Myślę o nim jak o wycinku mojej pamięci. Alfonso [Cuarón] zrobił "Romę" osadzoną w  Mexico City z 1970 roku.Ja zrobiłem L.A. z 1969. To rok, który mnie ukształtował. Miałem wtedy 6 lat. To mój świat. A ten film to list miłosny do Los Angeles. "

Najbardziej oczywistą zbieżnością jest fakt, że oba filmy rozgrywają się w Los Angeles. Druga wspólna cecha to wielowątkowość i brak skupienia się na jednym głównym bohaterze. Podobnie jak w "Pulp Fiction" zobaczymy pozornie odrębne wątki, które zostaną w końcu połączone w większą całość. Ta całość zapewne przyniesie zaskakujące zwroty akcji, ponieważ sam reżyser przed pokazem w Cannes prosił, żeby nie zdradzać, co się wydarzy w "Once Upon a Time in Hollywood".

Once Upon a Time in Hollywood
Once Upon a Time in Hollywood
Przeczytaj także "Once Upon a Time in Hollywood": nawiązania do poprzednich filmów Quentina Tarantino

"Pulp Fiction" to nie jedyny tytuł, do którego Tarantino porównał "Once Upon a Time in Hollywood". Pada również "Roma" Alfonso Cuaróna - oscarowego filmu, który po części został oparty na doświadczeniach meksykańskiego filmowca. Prawdopodobnie nowe dzieło Tarantino nie będzie tak aż osobiste jak "Roma", ale na pewno w pewnym stopniu opowiedziana historia jest częścią wspomnień, na temat dawno minionej ery Hollywood.

"Once Upon a Time in Hollywood" - kiedy premiera?

Niestety na premierę "Once Upon a Time in Hollywood" będziemy musieli jeszcze długo poczekać. Film trafi do szerszej dystrybucji w Stanach Zjednoczonych 26 lipca 2019 roku. Polscy widzowie będą musieli uzbroić się w cierpliwość. Premiera  "Once Upon a Time in Hollywood" w naszym kraju odbędzie się dopiero 9 sierpnia 2019 roku.

Zobacz też: „Once Upon A Time In Hollywood”: wszystko, co wiemy o nowym filmie Quentina Tarantino

Tagi: Duperele Quentin Tarantino Pulp Fiction Once Upon a Time in Hollywood