12.10.2018 15:28

Reżyser „Venoma” wytłumaczył największa dziurę fabularną filmu

Ruben Fleischer wyjaśnił fragment filmu, który według widzów nie jest zbyt spójny logiczne. O którą scenę chodzi? 

Reżyser „Venoma” wytłumaczył największa dziurę fabularną filmu
foto: kadr z filmu Venom

Na film „Venom” fani Marvel Comics czekali od lat. Kiedy ogłoszono, że Sony wyprodukuje solową produkcję o Symbiocie ze świata Spider-Mana, serca miłośników tej postaci zabiły mocniej. Premiera odbyła się na początku października 2018 roku, ale film wzbudził mieszane uczucia wśród widzów. Jedni uznali „Venoma” za kompletny gniot, inni wychwalali pod niebiosa, że to bardzo dobre kino antybohaterskie i powiew świeżości w filmach komercyjnych. Bez względu na ocenę, wszyscy są zgodni w jednej kwestii - w adaptacji przygód komiksowej postaci jest bardzo wiele dziur fabularnych. Reżyser skomentował największą z nich.

„Venom” - Ruben Fleischer komentuje lukę w fabule

Zwiastuny filmu zapowiedziały, że na ekranie pojawi się kilka Symbiotów. Jednym z nich jest Riot - zły kosmita, który pod koniec filmu połączył się z założycielem Life Foundation Carltonem Drakiem. Zanim jednak to się stało, minęło 6 miesięcy. Riot przebył długą drogę z Malezji do San Francisco, po drodze pasożytując na kilku osobach. Zanim wsiadł do samolotu lecącego do Ameryki, wykorzystując ciało małej dziewczynki, posiadł starszą, kaleką kobietę. Fani nie dostali odpowiedzi na pytanie, co kosmiczny stwór robił podczas półrocznego pasożytowania na staruszce. Reżyser Ruben Fleischer został o to zapytany w wywiadzie dla Gamespot. 

"

Mieliśmy pomysł, by Riot wykorzystywał siły życiowe każdej osoby, którą przejął, a potem wskoczył na statek, zjadał ich i szukał kolejnego nosiciela, który mógłby pomóc mu w podróży. Tak, to jest dobre pytanie. To jedna z naszych kilku, miejmy nadzieję, logicznych potknięć. Ale musieliśmy użyć skoku w czasie, by pokazać upadek Eddiego i to jest jedna z rzeczy, która wypadła poza tory fabularne. Ale lubię myśleć, że ta staruszka chodziła sobie po całej Malezji, mordując ludzi. Dobrze się bawiła, strzelając odłamkami w różnych ludzi w Malezji.  "

Może ta odpowiedź nie zdołała załatać dziury logicznej w fabule filmu, ale jest chyba jednym sensownym wytłumaczeniem tego przeoczenia scenarzystów. Ten błąd trochę dziwi, bo wystarczyło pokazać, że Riot przeskakuje z ofiary na ofiarę, docierając w końcu po miesiącach wędrówki do San Francisco. 

Mimo niektórych dość krytycznych recenzji „Venoma” studio zapowiedziało już drugą część filmu, w której Eddie Brock i jego kosmiczny przyjaciel staną oko w oko z nowym zagrożeniem. Przeciwnik Venoma został zapowiedziany w jednej ze scen po napisach. Fani Symbiotów powinni doskonale wiedzieć, o kogo chodzi. Na razie nie wiadomo, kiedy film trafi do kin, ale już podano, że 2. część „Venoma” również będzie posiadać kategorię wiekową PG-13

Sergiusz Kurczuk
Tagi: #Duperele #Marvel #Tom Hardy #Venom