22.01.2018 13:02

Rian Johnson udowadnia, że nowe moce Luke'a Skywalkera pojawiły się w kanonie wcześniej

Rian Johnson po raz kolejny musi bronić VIII epizodu przed atakiem fanów „Star Wars”. Tym razem udowodnił, że nowe moce starego Skywalkera nie są niczym nowym w świecie „Gwiezdnych Wojen”.

Rian Johnson udowadnia, że nowe moce Luke'a Skywalkera pojawiły się w kanonie wcześniej
foto: China Photo Press/East News

UWAGA! Artykuł zawiera spoilery. Czytasz na własną odpowiedzialność!

Film Riana Johnsona zatytułowany „Ostatni Jedi” odniósł ogromny sukces komercyjny, jednak istnieje grupa fanów „Star Wars”, którzy mają szereg zastrzeżeń co do elementów pojawiających się w filmie. Głównie chodzi o postać Luke'a Skywalkera, do której filmowiec podszedł bardzo odważnie. Z tego powodu w sieci pojawiły się petycje, których autorzy żądają usunięcia VIII epizodu z kanonu „Star Wars” oraz chcą nakłonić Johnsona do przyznania, że... jego ostatni film był okropny. Nawet sam odtwórca Luke'a Skywalkera, Mark Hamill stwierdził, że nowa wersja jego postaci znacznie różni się od osoby, którą grał w oryginalnej trylogii. Johnson co chwilę musi odpierać krytykę tłumacząc się ze swoich decyzji

Czy Jedi może być w kilku miejscach naraz? 

Tym razem samozwańczy eksperci Jedi postanowili przyczepić się do triku, jakim Luke posłużył się, by dać Rebeliantom czas na ucieczkę z planety Crait. Podczas finałowej bitwy naprzeciw wojska Kylo Rena nagle staje dawno niewidziany Luke Skywalker, który okazuje się być niepokonanym wojownikiem. Oczywiście pod koniec wychodzi na jaw, że Jedi cały czas znajdował się na planecie Anch-To, a lider Najwyższego Porządku walczył z sobowtórem. Luke wykorzystując swoją umiejętność panowania nad Mocą, stworzył wierny miraż samego siebie, za pomocą którego odwrócił uwagę Rena. Fani uznali, że nowe umiejętności Skywalkera są niezgodne z kanonem „Star Wars”. 

Rian Johnson postanowił udowodnić, że nie mają racji. W tym celu zamieścił na swoim Twitterze szereg wpisów, które rozjaśniły sytuację.

W ten sposób Johnson dobitnie pokazał, że krytykujący jego film mylą się w kwestii mocy Jedi. Zaprezentowany przez Johnsona cytat pochodzi z książki Daniela Wallace'a „The Jedi Path: A Manual for Students of the Force”. Podręcznik dla adeptów Mocy wydano w roku 2010, a więc na dwa lata przed przejęciem Lucasfilms przez Disneya. Co prawda źródło odnosi się do kanonu tak zwanego Expanded Universe, czyli wszystkich książek, gier i komiksów wydanych na licencji Lucasfilms, które powstały przed erą nowej trylogii, ale hejterzy „Ostatnich Jedi” tym bardziej powinni respektować fakt, że Johnson skorzystał ze źródła uniwersum skasowanego przez Disneya. W końcu kontestują nową trylogią, głównie z tego powodu...

Jakie nowe umiejętności Jedi poznamy w  IX filmie sagi? Dowiemy się dopiero pod koniec roku 2019, kiedy film J.J. Abramsa wejdzie do kin. 

Sergiusz Kurczuk
Tagi: Mark Hamill Star Wars Gwiezdne Wojny: Ostatni Jedi Luke Skywalker Rian Johnson