05.07.2016 09:49

Scena z „Uwierz w ducha” bez muzyki

Zmysłowość sceny z „Uwierz w ducha” budowały nie tylko dłonie kochanków splecione w glinie, ale też muzyka. Jak wyglądałaby słynna sekwencja pozbawiona dźwięków przygrywającego w tle utworu?

Scena z „Uwierz w ducha” bez muzyki
foto: kadr z filmu

Obraz z 1990 roku w reżyserii Jerry'ego Zuckera zdobył aż pięć nominacji do Oscara, z czego udało mu się zgarnąć dwie statuetki - dla Najlepszej aktorki drugoplanowej dla Whoopi Goldberg oraz za Najlepszy scenariusz oryginalny dla Bruce'a Joela Rubina. To co też przeszło do historii, dzięki temu filmowi, to utwór „Unchained Melody” z repertuaru Righteous Brothers.

Dla wielu dźwięki kompozycji stanowiły odzwierciedlenie sensualności mieszczącej się w uczuciu miłości. Wyciskacz łez, przy którym można było albo unosić się ponad ziemią z sercem wypełnionym gorącem skierowanym do drugiej połówki albo udręczać swojego ducha po utraconym partnerze lub partnerce. Z dzisiejszej perspektywy chyba można zaryzykować stwierdzenie, że utwór dalej się nie zestarzał.

Numer rozbrzmiewał w scenie, w której Patrick Swayze i Demi Moore tworzą naczynie z gliny. Ale co by było, gdyby płyta z szafy grającej się zacięła? Odpowiedź przynosi „bezmuzyczne wideo”. Nagle się okazuje, że dźwięki wydawane przez dłonie formujące tworzywo wcale nie należą do najseksowniejszych na świecie. Znana z oryginału zmysłowość gdzieś umyka, a para zakochanych poprzez swoje mruknięcia i podobne odgłosy przypomina nagle osoby niespełna rozumu, nie zaś zapatrzonych w siebie kochanków.

Zobaczcie jak wyglądałaby scena z „Uwierz w ducha” pozbawiona muzyki:

To dowód na to, że kino, choć jest medium wizualnym, to sfera audio również jest bardzo ważna dla tej dziedziny sztuki. Przecież jeszcze przed erą filmu dźwiękowego istniało stanowisko tapera, który dogrywał muzykę do wyświetlanego obrazu.

Jeżeli jednak ważniejsze jest dla Was to co widzicie, a na pilocie zawsze włączacie przycisk mute, to możecie też zobaczyć klipy rockowych i metalowych kapel, z których wycięto muzykę pozostawiając tylko dźwięki otoczenia. Z kolei dla osób, które za najważniejszy instrument w każdej kapeli uznają wokal, to polecamy sprawdzić utwory, z których wycięto inne ścieżki zostawiając tylko tę płynącą z mikrofonu.

Jak Wam się podoba scena z „Uwierz w ducha” pozbawiona muzyki?

Robert Skowronski
Tagi: #Duperele