17.05.2017 13:24

Scooby-Doo pierwszym slasherem?

„Scooby-Doo: Gdzie jestes?” to kultowy serial animowany z 1969 roku, który pod wieloma względami nie tylko antycypował slasher horrory, ale też mógł mieć na nie duży wpływ.

Scooby-Doo pierwszym slasherem?
foto: kadr z filmu

Kto dziś nie pamięta przygód psa Scooby'ego-Doo i jego czterech przyjaciół, którzy jeździli psychodelicznie umalowanym vanem i rozwiązywali zagadki z potworami. Portal Bloody Disgusting doszukał się jednak większego znaczenia wpływu animacji na jeden z najważniejszych nurtów w amerykańskim horrorze: slashera. Już we wstępie możemy spotkać się z taką konstatacją:

"

To prosta formuła: zbierz czterech lub pięciu nastolatków, dodaj złoczyńcę, stwórz masę konfrontacji i zakończ pościgiem, w którym zły charakter zostaje zdemaskowany lub pokonany. To z grubsza podsumowuje ostatnie czterdzieści lat historii slasherów. Jednak na długo przed odkryciem tożsamości zabójców „Piątku trzynastego”, „Krzyku”, „Ulic strachu”, „Mojej krwawej walentynki” i „Domu pani Slater”, pewien serial telewizyjny dokonywał tego samego z cotygodniową regularnością. "

Oczywiście mowa o animacji „Scooby-Do: Gdzie jesteś?”, po raz pierwszy wyemitowanej 13 września 1969 roku. Produkcja studia Hanna-Barbera w Polsce najbardziej znana była za sprawą emisji na Cartoon Network. I gdyby spojrzeć na nią pod kątem slashera, faktycznie staje się jedną z protoplastów slashera. Archetypy są klarownie nakreślone: Fred Jones to mdły przystojniak pozujący na lidera, Daphne Blake to klasyczna dama w opałach, Velma Dinkley to nerd i mózg grupy, zaś Norville „Kudłaty” Rogers i Scooby-Doo to uroczo nieporadna para odpowiedzialna za akcenty komediowe.

Autor artykułu porównuje również dialogi bajki, które podobnie jak w slasherach, stwierdzają oczywistości typu „To jest nawiedzony dom”. Zamaskowani złoczyńcy pojawiają się znienacka, a przy ich obecności wysiada prąd lub auto nie chce zapalić. I po zdemaskowaniu, szwarccharakter okazuje się kimś, kogo bohaterzy się nie spodziewali. Wypisz wymaluj slasher. Co zresztą zostało w zabawny sposób sparodiowane w filmiku na YouTube, gdzie ekipa strachliwego psa natrafia na Jasona Voorheesa. Zobaczcie:

Okazuje się, że seria filmowa „Krzyk” Wesa Cravena ma więcej wspólnego z „Scooby-doo”, aniżeli mogło się wydawać. Poczynając od aktorów, którzy grali w aktorskich wersjach animacji, po osoby podkładające głos pod postacie. W filmie „Freddy kontra Jason” z 2003 roku jeden z głównych bohaterów posiada brykę, którą ochrzczono „Scooby van”. Twórcy „Ulic strachu” fabułę swojego filmu jawnie skopiowali z produkcji Hanna-Barbera. Niewątpliwie dobry temat na książkę.  

Kamil Dachnij