14.06.2018 16:45

Soundtrack do filmu „Tamte dni, tamte noce” będzie pachniał brzoskwiniami

Producenci ścieżki dźwiękowej do filmu „Tamte dni, tamte noce” po raz kolejny zdecydowali się na wytłoczenie serii winyli. Tym razem będzie to specjalna edycja pachnąca brzoskwiniami.

Tamte dni, tamte noce
foto: kadr z filmu „Tamte dni, tamte noce”

W 2017 roku do kin wszedł film „Tamte dni, tamte noce” w reżyserii Luca Guadagnino. Opowiada ona historię uczucia nastolatka Elio (Timothy Chalamet) oraz młodego stypendysty jego ojca, Olivera (Armie Hammer). Produkcja szybko zyskała uznanie zarówno krytyków, jak i widzów na całym świecie.

Soundtrack z filmu „Tamte dni, tamte noce”        

Nikt jednak nie spodziewał się jak wielką sympatią będzie cieszyła się ścieżka dźwiękowa z filmu. W związku z tym, że jego akcja rozgrywa się w 1983 roku na północy Włoch, twórcy soundtracku postanowili przybliżyć nieco widzom muzykę popularną w tamtym okresie.

Nie myślcie jednak, że znajdziecie tam typowe szlagiery z lat 80. (brak „Take on me”). Płyta jest spokojna i nastrojowa, a większość utworów to muzyka klasyczna. Szczególnie popularna wśród fanów filmu stała się piosenka amerykańskiego multiinstrumentalisty Sufjana Stevensa – „Mystery of Love”

Soudntrack do filmu na brzoskwiniowych winylach

3 sierpnia 2018 wydawnictwo ukaże się w wersji winylowej. Specjalna limitowana edycja liczyć będzie 7777 sztuk. Co w niej takiego specjalnego, spytacie? Otóż wszystkie płyty zostaną wytłoczone w kolorze brzoskwiniowym. Mało tego, każda z nich będzie pachniała tymi owocami.

Data premiery albumu również nie jest przypadkowa, na sierpień przypada bowiem szczyt sezonu na zbiór brzoskwiń. „Brzoskwiniowe winyle? A czemu nie na przykład truskawkowe?” – jeśli nasunęło się wam takie pytanie, wyjaśniamy. Wydawcy soundtracku nawiązują do jednej z najsłynniejszych scen z filmu „Tamte dni, tamte noce”, podczas której nastoletni Elio masturbuje się przy pomocy tego owocu.

Sukces filmu i ścieżki dźwiękowej

Winylowa wersja soundtracku już od jakiegoś czasu cieszy się ogromną popularnością wśród fanów produkcji. Limitowana brzoskwiniowa edycja nie jest pierwszą specjalną wersją wydawnictwa. Wcześniejsze wersje płyt również były koloryzowane. Najpierw wytłoczono 1500 sztuk dwupłytowych edycji o niebieskim kolorze, które sprzedały się niemalże od razu. Później na rynku pojawiło się 500 żółtych płyt, a  następnie producent zdecydował się wypuścić serię klasycznych winyli w kolorze czarnym.

„Call me by your name”, bo tak brzmi oryginalny tytuł filmu zarobił w sumie ponad 40 mln dolarów. Został nominowany do Oscara w czterech kategoriach – między innym za najlepszy film oraz piosenkę (wspomniane wcześniej „Mystery of Love”). Doceniono również rolę młodego Timothy’ego Chalameta, którego nominowano w kategorii najlepszy aktor pierwszoplanowy. Ostatecznie produkcji przyznano jedną nagrodę, za najlepszy scenariusz adaptowany.

Olga Konarzycka
Tagi: #Duperele #Film