23.10.2018 11:43

Stephen King sprzedał studentom prawo do ekranizacji za 1 dolara

Marzeniem każdego reżysera specjalizującego się w horrorach jest adaptacja dzieła Stephena Kinga – autor bestsellerów nie jest jednak, w przeciwieństwie do Andrzeja Sapkowskiego, tani, przynajmniej jeśli chodzi o początkowe sumy. Mistrz ma jednak gest – studenci mogą korzystać z jego dorobku za symbolicznego dolara.

Stephen King
foto: kadr z wideo

W przeciwieństwie do polskiego pisarza, Stephen King raczej nie narzeka na finansowe aspekty umów oddających swoje dzieła w ręce filmowców – kwoty nie są co prawda ujawniane, ale nie słyszeliśmy, żeby mistrz grozy domagał się milionowych dopłat ze względu na duży sukces osiągnięty przez obraz nakręcony na podstawie jego historii.

Stephen King twardo negocjuje z Hollywood, ale dla studentów szkół filmowych oferuje preferencyjne warunki – jeśli zgłoszą chęć nakręcenia filmu na podstawie jednego z dzieł pisarza, które nie jest już zarezerwowane przez wielkie wytwórnie, mogą zakupić prawa do tego za symbolicznego dolara.

Ostatnim przykładem, że King nie żartuje z ofertą, jest szkoła Blaenau Gwent Film Academy w Walii. Studenci zajmą się ekranizacją opowiadania „Stationary Bike” – za możliwość pracy z materiałem stworzonym przez mistrza zapłacili okrągłego jednego dolara.

Top 10: Najlepsze ekranizacje książek Stephena Kinga z okazji 70. urodzin autora
Top 10: Najlepsze ekranizacje książek Stephena Kinga z okazji 70. urodzin autora
Przeczytaj także Top 10: Najlepsze ekranizacje książek Stephena Kinga z okazji 70. urodzin autora

Stephen King sprzedał prawo do ekranizacji za 1 dolara

Władze szkoły opowiadają, że zdobycie zgody było bardzo łatwe:

"

Wysłaliśmy e-maila do Margaret, jego sekretarki, i otrzymaliśmy odpowiedź w ciągu 24 godzin – opowiedzieliśmy, co chcemy zrobić, że jest to projekt non-profit i że będzie tworzony przez studentów. Otrzymaliśmy kontrakt podpisany przez samego Stephena Kinga. "

Wystarczyło wypełnić odpowiednie pola w formularzy i wpłacić dolara, żeby kilka dni później otrzymać oficjalne potwierdzenie możliwości ekranizacji opowiadania Kinga.

Pisarz nazywa swój program „Dollar Babies” – pierwsze przypadki sprzedaży studentom praw do ekranizacji za 1 dolara sięgają lat 70-tych XX wieku. Swoją karierę zaczynało tak kilku znanych reżyserów – między innymi Frank Darabont, twórca „Skazanych na Shawshank, który w 1983 roku nakręcił adaptację „The Woman in the Room”.

Oprócz gaży w wysokości 1 dolara Stephen King zażądał od studentów tylko jednej rzeczy – przysłania mu do obejrzenia gotowego filmu.

Co sądzicie o pomyśle Dollar Babies?

Michał Tomaszkiewicz