23.02.2018 13:11

Założyciel Studia Ghibli odstraszył Harveya Weinsteina samurajskim mieczem

Hayao Miyazaki już kilkanaście lat temu był niezadowolony z pracy z hollywoodzkim producentem. W nagrodę za złe traktowanie podarował Weinsteinowi katanę z wygrawerowaną pogróżką. 

Hayao Miyazaki
foto: Hitoshi Katanoda/Polaris/East News

Przez ostatnie kilka miesięcy wszystkie newsy dotyczące Harveya Weinsteina były raczej doniesieniami o jego domniemanych przypadkach molestowania aktorek. Jednak tym razem, na światło dzienne wyszły fakty z życia producenta o bardziej żartobliwym tonie. Grupa zapalonych fanów anime dokopała się do archiwalnego wywiadu z Hayao Miyazakim przeprowadzonym w 2005 roku.

Rozmowę z reżyserem odpowiedzialnym za wiele hitowych produkcji Studio Ghibli (m.in. „Mój Sąsiad Totoro”, „Spirited Away”) przeprowadził dziennik The Guardian. Głównym tematem rozmowy była współpraca reżysera z producentem Harveyem Weinsteinem przy amerykańskiej premierze „Księżniczki Mononoke”.

Weinstein chciał usuwać sceny z „Księżniczki Mononoke”.

Kontrowersyjny producent nie był zaangażowany w tworzenie filmu, ale zajmował się dystrybucją filmu w Stanach Zjednoczonych za pośrednictwem jego firmy, Miramax Films. Podczas spotkania między reżyserem a Weinsteinem, okazało się, że producent bardzo chciał wyciąć kilka scen z „Księżniczki Mononoke”, co oczywiście spotkało się ze sprzeciwem Hayao Miyazakiego.

Księżniczka Mononoke i wilk

Do branży doszły plotki, które głosiły, że po spotkaniu rzekomo reżyser wysłał producentowi katanę z wygrawerowanym zdaniem „żadnych cięć”. Miyazaki wyjaśnił jednak, że prezent nie został wymyślony przez niego, a przez japońskiego producenta, który pracował przy filmie:

"

Właściwie, to mój producent jest za to odpowiedzialny. Poleciałem do Nowego Jorku by spotkać się z tym mężczyzną, tym Harveyem Weinsteinem i jedyne co pamiętam, to że agresywnie mnie atakował, żądając abym wyciął wiele scen. Ale koniec końców, pokonałem go. "

I za to, że Miyazaki pokonał Weinsteina, fani anime będą mu dozgonnie wdzięczni.

Kamil Kacperski
Tagi: Duperele Harvey Weinstein