21.11.2016 11:07

Aktorka z „Lśnienia” zmaga się z chorobą psychiczną

Shelley Duvall pojawiła się w programie, który prowadzi dr Phil, gdzie opowiedziała o stanie swojego zdrowia psychicznego. Aktorka sama przyznała, że potrzebuje pomocy.

Aktorka z „Lśnienia” zmaga się z chorobą psychiczną
foto: kadr z filmu + kadr z wideo

Oglądaliśmy ją m.in. w „Annie Hall” Woody'ego Allena w „Trzech kobietach” Roberta Altmana czy w „Bandytach czasu” Terry'ego Gilliama. Większość zna ją jednak przede wszystkim z roli Wendy Torrance w „Lśnieniu” Stanleya Kubricka. Słynny film, słynna kreacja, która była też początkiem drogi na dno dla Shelley Duvall.

Dr Phil, czyli dr Phillip C. McGraw, prowadzi przed telewizorami terapie od 2002 roku i jest jednym z najbogatszych celebrytów w Stanach Zjednoczonych. Do swojego show zaprosił on Shelley Duvall, której wypowiedzi były co najmniej niepokojące. Aktorka w 1980 roku wystąpiła u boku Robina Williamsa w filmie „Popeye”. Jej zdaniem aktor wciąż żyje:

"

Kochałam Robina Williamsa. Nie wydaje mi się, żeby był martwy. Zmienił swoją postać. Czasami go widuję. "

Duvall wyznała także, że prześladuje ją szeryf Nottingham, czyli fikcyjna postać z „Robin Hooda”. Aktorka bez ogródek powiedziała również, że jest chora i potrzebuje pomocy:

Pełny odcinek można zobaczyć tutaj:

Duvall po raz ostatni pojawiła się na ekranie w 2002 roku w „Manna From Heaven”. Za jej stan psychiczny obwiniany jest nieżyjący już reżyser Stanley Kubrick, który doprowadzał aktorkę na skraj wytrzymałości psychicznej w „Lśnieniu”. Genialny reżyser chciał, aby wyglądała wiarygodnie w roli kobiety, która sama odchodzi od zmysłów.

Scena, w której Wendy broni się przed swoim mężem Jackiem kijem baseballowym, który trzyma w dłoniach ostatkiem sił, była powtarzana 127 razy. Reżyser wraz z Jackiem Nicholsonem obmyślali za plecami Duvall metody, żeby ją wystraszyć. Aktorka na planie „Lśnienia” spędziła ponad rok będąc z daleka od swoich bliskich. Za swoją rolę dostała jedynie nominację do... Złotych Malin. W jednej z archiwalnych wypowiedzi powiedziała, że reżyser potrafił być naprawdę okrutny:

Po programie dra Phila głos zabrała Vivian Kubrick, córka reżysera:

"

Drogi drze Philu,

Zapraszasz do swojego programu Shelley Duvall, podczas gdy ona znajduje się w opłakanym stanie zdrowia psychicznego. Niezaprzeczalnie jest to czystą formą wykorzystania kogoś w celu rozrywki - to przerażająco okrutne.

Shelley Duvall była gwiazdą filmową... godność, jedyna rzecz, która ma ta biedna istota jest jej odmówiona poprzez to, że pokazujesz ją w ten sposób.

Jestem odrzucona w pełnym obrzydzeniu. Mam nadzieję, że inni dołączą do mojego bojkotu twojej pozbawionej serca formy rozrywki, bo to nie ma niczego wspólnego z leczeniem.

Szczerze zdegustowana,

Vivian Kubrick "

Córka Stanleya Kubricka postanowiła zacząć zbierać pieniądze mające wspomóc Shelley Duvall. Kampania ruszyła pod TYM adresem. Na dany moment udało się zebrać ponad 22 tysiące dolarów (stan na 21 listopada 2016), jednak Vivian Kubrick celuje w kwotę 100 tysięcy.

Już kilkukrotnie przekonaliśmy się, że przemysł filmowy potrafi być okrutny. Przykładem jest ot choćby Jake Lloyd, czyli odtwórca roli młodego Anakina Skywalkera.

Robert Skowronski
Tagi: #Lśnienie #News