16.05.2018 17:55

Benedict Cumberbatch wie, jak rozwiązać problem nierównych płac w Hollywood

Różnice między zarobkami aktorek i aktorów w Hollywood są ostatnio coraz częściej poruszanym na forum tematem. Nie tylko przez kobiety z branży filmowej, ale także przez mężczyzn.

Benedict Cumberbatch
foto: MacMedan/USA TODAY NETWORK/Sipa/East News

Michelle Williams za dokrętki do „Wszystkich pieniędzy świata” otrzymała wynagrodzenie o wysokości 80 dolarów dziennie, podczas gdy partnerujący jej Mark Wahlberg za te same dokrętki dostał 1,5 mln dolarów.  Claire Foy za rolę Elżbiety II w serialu „The Crown” o Elżbiecie II zarobiła mniej niż Matt Smith, który grał jedynie męża głównej bohaterki. Takich przykładów w Hollywood (i nie tylko) jest znacznie więcej, a aktorki mówią o nich coraz częściej i coraz głośniej.

Benedict Cumberbatch walczy o równe płace dla aktorek i aktorów

Temat nierównych płac, jakimi wynagradzani są aktorzy i aktorki za równorzędne role w tych samych filmach, ostatnio bardzo często pojawia się w wypowiedziach kobiet z branży filmowej. Kwestię tę krytykowała m.in. Cate Blanchett podczas ostatniego protestu kobiet w Cannes, niedawno wspominały o niej Jessica Chastain czy Emilia Clarke.

Myli się jednak ten, kto uważa, że tylko kobiety ze środowiska filmowego zauważają tę niesprawiedliwość. Głos w tej sprawie zabrał także Benedict Cumberbatch, który nie tylko jest tą kwestią oburzony, lecz ma także pomysł, jak mężczyźni mogą wesprzeć swoje koleżanki po fachu w walce o równe płace. W jednym z ostatnich wywiadów wyjaśnił to, kierując swoją wypowiedź do innych słynnych aktorów:

"

Równe płace i miejsce przy stole to główne założenia feminizmu. Spójrz na swoją kwotę. Zapytaj, jak opłacane są kobiety i powiedz: Jeśli ona nie dostanie takiej samej gaży co mężczyźni, nie wezmę w tym udziału. "

Jak widać Benedict Cumberbatch jest nie tylko feministą w teorii, lecz także w praktyce. Ponadto, jego propozycja wydaje się być bardzo sensowna. Gdyby słynni gwiazdorzy rezygnowali z ról, w których opłacani są lepiej od aktorek wcielających się w równorzędne (lub nawet ważniejsze) postaci, producenci z pewnością szybko znaleźliby pieniądze, by wyrównać męskie i żeńskie gaże.

Na szczęście branża rozrywkowa zmienia powoli swoje oblicze i istnieją już producenci, którzy wiedzą, że za tę samą pracę należy się to samo wynagrodzenie. Dlatego też Emilia Clarke może pochwalić się tymi samymi zarobkami co jej koledzy z „Gry o tron”, podobnie jak Evan Rachel Wood, która otrzymuje to samo wynagrodzenie co pozostali główni aktorzy grający w „Westworld 2”.

Natalia Hluzow
Tagi: #Benedict Cumberbatch #metoo #News