01.08.2016 13:54

„Brudny Henryk”, czyli absurdalne kino akcji w PRL-u

Milicjant, komunista, seksmaszyna, czyli Brudny Henryk! To bohater serialu, którego twórcy zbierają pieniądze na realizację projektu za pośrednictwem kampanii crowdfundingowej.

„Brudny Henryk”, czyli absurdalne kino akcji w PRL-u
foto: kadr z wideo

Ekipa filmowa opisuje swoje przedsięwzięcie jako wypadkową tego co najlepsze w humorze grupy Monty Pythona oraz tego czym zachwyca kino akcji podpisane przez Johna Woo, choć inspiracji jest jeszcze całe mnóstwo. Wszystko oczywiście skąpane w estetyce rodem z lat 80. w prlowskiej rzeczywistości. „Brudny Henryk” to serial komediowy o perypetiach tytułowego bohatera. Jest on milicjantem mającym za kompana sierżanta Kłysia.

Na ukończeniu są już trzy odcinki serialu. Jego twórcy poprzez kampanię crowdfundingową zbierają fundusze na stworzenie całego sezonu. Możecie ich wesprzeć pod TYM linkiem. Każdy z epizodów będzie stanowić odrębną opowieść z milicyjnego życia bohatera, w którego wciela się Konrad Domaszewski (pełni on tez funkcję II reżysera).

Brudny Henryk jest pełen słabości - począwszy od upodobania do taniego alkoholu i papierosów, a skończywszy na przebywaniu w towarzystwie szemranych kobiet. Jego przeciwnicy pochodzą z różnych grup społecznych - to zarówno podrzędne cwaniaczki, jak i grube ryby z pierwszych stron gazet. Każdy jednak działa na niekorzyść systemu.

Wiecie już mniej więcej na co możecie liczyć. Kilka więcej odpowiedzi powinien Wam też przynieść trailer produkcji:

Twórcy szczycą się tym, że serial przedstawia humor i absurd, a także pokazuje wulgarność oraz prymitywność bohatera, które generują kolejne gagi. O „Brudnym Henryku” opowiedział Michał Domaszewski, scenarzysta i reżyser:

"

To serial pełen nostalgicznych powrotów do przeszłości. Historia jego powstania jest dosyć krótka. Na pomysł jego stworzenia wpadłem jakieś 10 lat temu, ale wówczas nie dysponowałem ani środkami ani umiejętnościami do jego realizacji. Dziś prawie się to udało. Jesteśmy na finiszu trzech odcinków, a w planach mamy dużo więcej.  "

Twórcy opowiedzieli także skąd czerpali inspiracje:

"

To będzie kino akcji będące pastiszem wszystkiego, co jest kochane i nie kochane w polskich produkcjach. Nasze inspiracje to oczywiście legenda lat 80. - Stanisław Bareja. Absurd jego filmów, był dla nas wielką pożywką przy tworzeniu humoru „Brudnego Henryka”. Oczywiście kino Johna Woo ze względu na akcję, wspaniałe strzelaniny i widowiskowość, a także Monty Python - bez tego nie byłoby tego absurdu, który towarzyszy bohaterowi na co dzień. Piękne kobiety akcja, pościgi, to już zasługa pana Borewicza i serialu „07 zgłoś się”. "

Zobaczcie co jeszcze powiedzieli twórcy serialu:

Aby „Brudny Henryk” przybrał pożądaną formę twórcy potrzebują uzbierać 7500 zł. Na dany moment mają 903 zł, ale jeszcze 29 dni, aby zdobyć fundusze. Ci, którzy wesprą projekt mogą liczyć, w zależności od wpłaconej kwoty, na różne formy wynagrodzenia - przypinki, „Brudny Henryk” na DVD lub VHS, kubek z serialu, przejażdżka radiowozem policyjnym po Warszawie, kolekcjonerska butelka wódki i wiele innych nagród.

Oto co może się stać, jeżeli uda się uzbierać więcej niż było pierwotnie przewidywane:

1

Pomożecie? :)

Robert Skowronski
Tagi: News