10.06.2016 10:38

Chrystus zmartwychwstanie w kontynuacji „Pasji”

Randall Wallace, scenarzysta „Braveheart - Waleczne Serce”, ponownie połączy siły z Melem Gibsonem w roli reżysera. Wszystko na potrzeby kontynuacji „Pasji”.

Chrystus zmartwychwstanie w kontynuacji „Pasji”
foto: East News

Pierwsza odsłona pokazała męczeństwo Chrystusa, zaś druga część ma ukazać jego zmartwychwstanie. Ostatnim reżyserskim dokonaniem Randalla Wallace'a stał się film „Niebo istnieje... naprawdę”, czyli przykład kina chrześcijańskiego. Jest to obraz o chłopcu, który opowiada swoim rodzicom, jak podczas operacji opuścił ciało i odwiedził niebo. Budżet dzieła wyniósł 12 milionów, zaś jego zyski w światowym box office przekroczyły 101 milionów.

Duet Wallace-Gibson w listopadzie 2016 przedstawi na ekranach film „Hacksaw Ridge” m.in. z Andrew Garfieldem rozgrywający się w realiach II wojny światowej. To opowieść o medyku Desmondzie Dossie odznaczonym Medalem Honoru Kongresu, choć w czasie walk nigdy nie oddał ani jednego strzału To też rodzaj wprawki przed kolejnym wspólnym projektem w postaci „Pasji 2” (obraz nie zyskał jeszcze oficjalnego tytułu).

Randall Wallace był uczniem Duke University, prywatnej szkoły założonej w 1838 roku pod nazwą Brown's Schoolhouse przez grupę metodystów i kwakrów, w miejscowości Trinity w stanie Karolina Północna:

"

Na mojej uczelni kładziono duży nacisk na kwestię zmartwychwstania. Zawsze chciałem przedstawić tę historię. „Pasja” była tylko początkiem, jest jeszcze dużo do opowiedzenia. "

„Pasja” ukazała się w 2004 roku poprzez niezależną wytwórnię Newmarket Films. Biblijnemu dziełu udało się zarobić aż 612 milionów dolarów przy budżecie wynoszącym 30 milionów. Po tym sukcesie mówiło się o możliwości powstania sequela, jednak sam Gibson zaangażował się w inne projekty. Zaledwie kilka miesięcy temu reżyser poinformował o swoim zainteresowaniu stworzeniem filmu podczas wizyty na Liberty University związanej z promocją „Hacksaw Ridge”.

Na dany moment projekt nie ma żadnego finansowego wsparcia ze strony studiów, jednak jak zdradził Randall Wallace niektórzy już wyrazili swoją chęć dotyczącą zainwestowania pokaźnych kwot w powstający film:

"

Społeczność ewangelicka uważa „Pasję” za największy film w historii z Hollywood i wciąż nam powtarza, że sequel będzie nawet większy. Jest jednak jeszcze za wcześnie, żeby mówić o pieniądzach. To ogromny, uświęcony projekt. "

Ostatnim filmem, w którym wystąpił Mel Gibson jest zaprezentowany na festiwalu w Cannes „Blood Father”. To opowieść o byłym więźniu, obecnie tatuażyście, który poszukuje swojej córki mającej na pieńku z handlarzami narkotyków.

Co myślicie o idei stworzenia przez Gibsona kolejnego dzieła o Jezusie?

Robert Skowronski
Tagi: #Mel Gibson #News