29.01.2018 13:31

Czy „Kształt Wody” jest plagiatem dramatu z lat 60.?

Nominowany do 13 Oscarów film opowiada o niemej kobiecie, która zakochuje się w podwodnej kreaturze. Fabuła przypomina jednak łudząco historię z książki „Let Me Hear You Whisper” autorstwa Paula Zindela.

Czy „Kształt Wody” jest plagiatem dramatu z lat 60.?
foto: Yomiuri Shimbun/AP/EAST NEWS

Za scenariusz „Kształtu Wody” jest odpowiedzialny sam reżyser oraz Vanessa Taylor. Jednak jak zauważyli fani pisarza Paula Zindela, fabuła filmu del Toro i książki „Let Me Hear You Whisper” są do siebie bardzo podobne. Do tego stopnia, że rodzina zmarłego Zindela oskarża reżysera o plagiat jego książki.

Napisany przez Paula Zindela dramat „Let Me Hear You Whisper” został wydany w 1969 roku i opowiada o Helen, która dostaje prace w biurze rządowym. Kobieta pracuje jako sprzątaczka i dowiaduje się, że w jej miejscu pracy naukowcy przeprowadzają eksperymenty naukowe na falach mózgowych ssaków. Akcja dzieje się w latach 60., podczas zimnej wojny.

Pewnego dnia Helen uświadamia sobie, że jeden z delfinów, na którym eksperymentowano, zaczyna się z nią komunikować. Kobieta szybko nawiązuje relacje z wodnym ssakiem, ale ponieważ zwierzę nie chce rozmawiać z nikim innym, to szefostwo postanawia pozbyć się niepotrzebnego „królika doświadczalnego”. Zrozpaczona kobieta wymyśla plan, aby uwolnić delfina z placówki, ale niestety zostaje przyłapana podczas próby ucieczki. Jej szefowie postanawiają przekonać ją do współpracy, na co kobieta niechętnie się zgadza.

Podobieństwa między „Let Me Hear You Whisper” i „Kształtem Wody”

Obydwie historie mają miejsce w tych samych czasach - zimna wojna, lata 60. Głównymi bohaterkami są panie odpowiedzialne za sprzątanie, które zatrudniają się w tajemniczych centrach badawczych należących do rządu. Obydwie kobiety zaczynają przywiązywać się do wodnych stworzeń, które przekonują do siebie przynosząc im jedzenie i zabawiają przez taniec z mopem. Podobnie zachowują się również naukowcy - traktują swoich podwładnych jak zwierzęta, na których eksperymentują.

Zarówno delfin z „Let Me Hear You Whisper”, jak i Amazoński bożek z „Kształtu Wody” są zagrożeni - sprzątaczki wiedzą, że stworzeniom grozi śmierć oraz sekcja zwłok, dlatego obydwie postanawiają ukryć kreatury w wózku do sprzątania, a następnie wypuścić je do oceanu, jednocześnie ratując im życia. Na tym podobieństwa między dziełami się kończą.

Dystrybutor filmu, Fox Searchlight zapewnił rodzinę Zindel, że del Toro nie widział serialu bazującego na książce „Let Me Hear You Whisper”, ani nie czytał samego tytułu:

"

Guillermo del Toro nigdy nie czytał, ani nie widział dramatu pana Zindela. Kariera pana del Toro trwa już ponad 25 lat, podczas których wyreżyserował 10 filmów pełnometrażowych i zawsze był otwarty na mówienie o swoich inspiracjach. Jeżeli rodzina Zindel ma jakieś pytanie dotyczące oryginalności jego historii, to zapraszamy do rozmowy. "

Aby uniknąć spoilerów dotyczących filmu oraz książki, nie będziemy opowiadali o różnicach fabularnych między dziełami, trzeba jednak przyznać - ogólny zarys fabularny „Kształtu Wody” jest podobny do „Let Me Hear You Whisper”. Jednak czy na tyle, by mówić o plagiacie? To będzie musiał orzec sąd - o ile oczywiście sprawa do niego trafi.

Kamil Kacperski
Tagi: Guillermo del Toro News Shape of Water