26.01.2017 12:27

Czy powstanie kontynuacja „Donniego Darko”?

Richard Kelly wyjawił, że nie wyklucza możliwości powrotu do świata wykreowanego w 2001 roku. Jakie są jego plany?

Czy powstanie kontynuacja „Donniego Darko”?
foto: kadr z filmu

Debiut, który stał się dziełem kultowym, a mimo upływu 16 lat od premiery wciąż mnożą się kolejne tropy interpretacyjne dotyczące obrazu z główną rolą Jake'a Gyllenhaala. Być może fani dostaną kolejną szansę na snucie różnych teorii na temat tego co zostało przedstawione na ekranie za sprawą kontynuacji „Donniego Darko”.

Reżyser Richard Kelly opowiedział w jednym z udzielonych wywiadów o planach na stworzenie sequela:

"

Jestem zdania, że w tym uniwersum można zrobić coś dużo większego i ambitniejszego. To duże i kosztowne przedsięwzięcie, ale sądzę, że nadszedł czas, aby się nim zająć. Chcę mieć pewność, że będziemy mieli odpowiedni budżet, aby odpowiednio to zrobić i nie godzić się na żadne kompromisy. Kolejna opowieść w tym świecie potrzebuje zasobów. Muszę uporać się ze swoim następnym filmem, a po tym będą mógł się przyjrzeć temu pomysłowi. "

Co prawda świat już otrzymał kontynuację „Donniego Darko” w postaci filmu „S. Darko” z 2009 roku. Sam Richard Kelly nie był jednak zaangażowany w powstawanie tego dzieła, które nie spotkało się ze zbyt ciepłym przyjęciem.

Akcja rozgrywała się siedem lat po wydarzeniach z pierwszej części, zaś główną bohaterką uczyniono siostrę Donniego, Samathę Darko. Siedemnastolatka nie mogąc znieść widoku rozpadającej się rodziny wraz z przyjaciółką wyrusza do Los Angeles. Dziewczyna podczas podróży nawiedzana jest przez niepokojące wizje.

Oryginał z 2001 roku pochłonął budżet wynoszący 6 milionów dolarów. Gdy wprowadzono go do dystrybucji zdołał zarobić zaledwie 1,3 miliona dolarów okazując się kasową porażką. Dopiero wypuszczenie filmu na rynek kina domowego przyniósł mu grono oddanych zwolenników.

Do czasów z 2001 roku w jednej z wypowiedzi powrócił Jake Gyllenhaal przyznając, że wciąż czuje się prześladowany przez aktora, który pierwotnie miał zagrać główną rolę w filmie Kelly'ego:

"

Człowiek, który miał pierwotnie wystąpić w filmie wciąż mnie prześladuje. Zawsze czuję, że rola tak naprawdę nie należy do mnie, dlatego staram się sam przed sobą udowodnić, że jest inaczej. Nie mam problemu z tym, że jestem gościem, do którego dzwoni się z propozycją wystąpienia w filmie, jak już trzech innych odmówi. „Donnie Darko”, jak żaden inny film, jasno mówi mi o czasie dorastania. "

Kim jest wspomniany aktor? To Jason Schwartzman, który ze względu na brak możliwości pogodzenia ze sobą innych obowiązków musiał zrezygnować z angażu. Nie powinien jednak narzekać, gdyż zdołał odnieść światowy sukces. Widzowie mogą go dobrze kojarzyć m.in. z filmów Wesa Andersona.

Robert Skowronski
Tagi: News