24.03.2016 10:00

Disney i Marvel w obronie homoseksualistów

Oba studia wyraziły swój sprzeciw wobec projektu ustawy w Georgii. Disney i Marvel wtrąciły się w politykę grożąc, że nigdy nie nakręcą żadnego filmu w południowo-wschodnim stanie, jeżeli wejdzie ona w życie.

Disney i Marvel w obronie homoseksualistów
foto: materiały prasowe

Przemysł filmowy to ogromne pieniądze i to nie tylko dla osób zaangażowanych w powstawanie danego dzieła. Swoją dolę otrzymują też ludzie zarządzający miejscami, gdzie kręcony jest film. Georgia oferuje korzystne ulgi podatkowe, dlatego przyciąga licznych twórców kina. Układ działa w obie strony artyści mogą zaoszczędzić trochę pieniędzy, a stan może przyciągnąć większą liczbę „klientów”.

Jednak przez decyzję gubernatora Nathana Deala, jeden z wielkich graczy może już nie być zainteresowany lokalizacjami w Georgii. Na biurku polityka spoczywa ustawa, w myśl której władza może odmówić świadczenia usług „osobom naruszającym organizacje wyznaniowe swoimi przekonaniami religijnymi”. Postanowienia dotyczą m.in. homoseksualistów, którzy przez swoją orientację podpadają pod te zapisy. Prawo pozwoli na uniemożliwienie im zawierania małżeństw, a nawet usprawiedliwi odmowę zatrudnienia.

Disney, oraz należący od 2009 roku do studia Marvel Entertainment, Inc., uważają, że to próba zalegalizowania dyskryminacji. Przedstawiciele firmy wydali oficjalne oświadczenie, w którym stawiają Georgii ultimatum:

"

Disney i Marvel to jedna marka i pomimo tego, że mamy świetne doświadczenia z kręcenia w Georgii, to będziemy zmuszeni przenieść naszą działalność w inne miejsce, jeżeli zostanie podpisana jakakolwiek ustawa zezwalająca na dyskryminację. "

W południowo-wschodnim stanie trwa właśnie produkcja „Strażników Galaktyki 2”, z kolei nie tak dawno temu w Pinewood Studios pod Atlantą realizowano „Kapitana Amerykę: Wojnę bohaterów”. Tam też powstawał „Ant-Man”.

Sprawę skomentował także Vans Stevenson z Motion Picture Association of America, stowarzyszenia dbającego o interesy amerykańskich studiów filmowych:

"

Jesteśmy przekonani, że gubernator Deal nie pozwoli na przejście dyskryminującej ustawy mającej stać się prawem w Georgii. "

Disney i Marvel nie są jedynymi sprzeciwiającymi się studiami. Do bojkotu dołączyło AMC Networks, które produkuje w Georgii serial „The Walking Dead”. Rzecznik firmy także wydał w tej sprawie oświadczenie:

"

AMC Networks uważa, że dyskryminacja kogokolwiek jest naganna. Podziwiamy przywództwo gubernatora Deala i jego opór dotyczący poprzedniej wersji tego tworzącego podziały prawa oraz nakłaniamy go do odrzucenia obecnej wersji. "

Do sprzeciwu dołączyła też grupa medialna Viacom:

"

Jesteśmy dumni z różnorodności i bycia tolerancyjnymi, to podstawowe wartości naszej firmy. Byliśmy bardzo zadowoleni z prowadzenia od wielu lat działalności w Georgii i wzywamy gubernatora Deala do odrzucenia proponowanych dyskryminujących przepisów. "

Georgia znajduje się na 3. miejscu najchętniej wybieranych miejsc do kręcenia filmów - wpływy z tego tytułu wyniosły tu w 2015 roku 1,7 miliarda dolarów (w 2007 były to 132 miliony). Stan wyprzedza tylko Kalifornia i Nowy Jork. Gubernator Nathan Deal ma czas na przyjęcie lub odrzucenie ustawy do 3 maja 2016 roku.

Istnieje spore ryzyko, że Georgia nie będzie gościć twórców kolejnych „Gwiezdnych wojen” ani sióstr Wachowskich.

Zgadzacie się ze stanowiskiem studiów filmowych?

Robert Skowronski
Tagi: News