22.05.2018 15:42

Donald Glover: Solowy film Lando może być niezłą zabawą, bo nie będzie w nim Skywalkerów

Gwiazdor „Solo: A Star Wars Story” wyznał, że jeśli faktycznie powstanie spin-off „Gwiezdnych wojen” poświęcony Lando Calrissianowi, z przyjemnością w nim wystąpi.

Lando Donald Glover
foto: kadr z filmu „Solo: A Star Wars Story”

Występ Donalda Glovera w „Solo: A Star Wars Story” jest oceniany jako jedna z najjaśniejszych stron filmu. Nie dziwi więc, że szefowa Lucasfilm ogłosiła, że kolejny spin-off „Gwiezdnych wojen” zostanie poświęcony postaci Lando Calrissiana, w którą wciela się właśnie Glover. Po tym, jak gorąca wiadomość o nadchodzącym solowym filmie Lando obiegła świat, studio sprostowało, że chodzi o ewentualny kolejny spin-off, a nie film będący w przededniu rozpoczęcia zdjęć. Niemniej, fani Donalda Glovera trzymają producentów za słowo. Tym bardziej, że aktor również bardzo pozytywnie podchodzi do powrotu do roli Lando i tej części uniwersum „Star Wars”, w której nie ma... rodu Skywalkerów.

Donald Glover o kontynuacji przygód Lando

Podczas rozmowy z magazynem EW, Glover został zapytany, co sądzi o ewentualnym powrocie do roli Lando. Odpowiedział na to w nieco zaskakujący sposób:

"

Możliwość ponownego wcielenia się w Lando zawsze będzie dla mnie frajdą. Z przyjemnością zrobiłby to jeszcze raz. To świetna zabawa. Ten film, mam wrażenie, że jest bardzo otwarty – ta część uniwersum bez… Mam wrażenie, że ze Skywalkerami jest bardzo ciężko, bo te filmy są prawie jak Biblia. Jest pewna historia, którą trzeba opowiedzieć i rodowód tej rodziny. Mam wrażenie, że poza tym wątkiem, jesteśmy po prostu kanciarzami i hazardzistami i kosmicznymi piratami, więc możesz zrobić o wiele więcej i mieć o wiele większą frajdę. Uwielbiam te filmy. Lubię ich komizm, prostotę i przygodę. Myślę, że byłoby po prostu fajnie zrobić kolejny. "

Prawdziwi fani gwiezdnej sagi mogą poczuć się nieco dotknięci powyższą wypowiedzią, ale trudno nie przyznać Gloverowi odrobiny racji. Niezależnie od tego, jak wysoko ocenia się główną trylogię i jak nisko można ocenić „Solo: A Star Wars Story”, faktem jest, że twórcy spin-offów mogą pozwolić sobie na większą dawkę szaleństwa niż realizatorzy sagi Skywalkerów. Oczywiście – szaleństwa kontrolowanego. Phil Lord i Christopher Miller przekonali się bowiem na własnej skórze, że z serią „Star Wars” (dosłownie) nie ma żartów.

Tak czy inaczej, solowy film Lando jest póki co pieśnią przyszłości. Do szturmowania kin szykuje się natomiast „Solo: A Star Wars Story”. Oficjalna premiera filmu o Hanie Solo już 25 maja 2018.

Natalia Hluzow
Tagi: News Star Wars Donald Glover Solo: A Star Wars Story