10.08.2016 10:07

Dwayne Johnson skrytykował obsadę „Szybkich i wściekłych 8”

Bohaterowie „Szybkich i wściekłych” to jedna wielka, wspierająca się rodzina. W prawdziwym życiu chyba jednak tak nie jest.

Dwayne Johnson skrytykował obsadę „Szybkich i wściekłych 8”
foto: kadr z filmu

Dwayne Johnson, najlepiej zarabiający aktor 2016 roku, słynie z tego, że chętnie korzysta z mediów społecznościowych dzieląc się tam swoimi przemyśleniami. Z reguły są to długie wpisy pełne zachwytów nad projektem, nad którym pracuje w danym momencie i uwielbienia dla jego koleżanek oraz kolegów z planu.

Jak oznajmił były zapaśnik, kończą się zdjęcia do „Szybkich i wściekłych 8” z jego udziałem. Wraz z tym wydarzeniem postanowił on podzielić się kilkoma słowami podsumowującymi jego udział w produkcji:

"

To mój ostatni tydzień kręcenia „Szybkich i wściekłych 8”. Nie ma innej serii, która sprawiła, że tak gotowała się we mnie krew. Niesamowicie ciężko pracująca ekipa. Studio Universal również było doskonałym partnerem. Moje koleżanki także były niewiarygodne i kocham je. Co do kolegów z planu to już inna historia. Niektórzy zachowują się jak prawdziwi profesjonaliści, inni już nie. Ci, którzy tacy nie są, są zbyt tchórzliwi, żeby coś z tym zrobić. Podłe dupki. Kiedy zobaczycie ten film w kwietniu 2017 roku i odczujecie, że w części scen nie gram, a krew we mnie dosłowni wrze, to będziecie mieli rację. Konkluzja jest taka, że zrobi to dobrze filmowi i pasuje to do roli Hobbsa, który zapisał się w moim DNA. Tkwiący we mnie producent akurat z tego jest zadowolony. "

Jak donoszą zagraniczne media Johnson został poproszony o rozszerzenie myśli i zdradzenie o kogo mu chodziło w jego poście. Aktor jednak nie udzielił odpowiedzi na te kwestie. Możemy się tylko domyślać. Oprócz Johnsona w obsadzie „Szybkich i wściekłych 8” jest jeszcze 7 mężczyzn - Vin Diesel, Tyrese Gibson, Ludacris, Scott Eastwood, Kurt Russell, Lucas Black oraz Jason Statham.

Anonimowe źródła podają, że na planie odczuwalne było napięcie związane ze zgromadzeniem w jednym miejscu tylu osobowości. Wychodzi na to, że ego niektórych brało górę nad rozumem i manierami. Istnieje jednak prawdopodobieństwo, że cały post został napisany przez aktora z perspektywy jego bohatera i należy całość odbierać jedynie jako kreację. A może to też furtka do tego, aby w razie czego łatwo się wywinąć od wzięcia odpowiedzialności za swoje słowa?

W komentarzach pod postem Dwayne'a Johnsona internauci spekulują, że aktor może mieć na myśli Scotta Eastwooda. Syn Clinta Eastwooda w jednym z udzielonych wywiadów krytykował obsadę „Szybkich i wściekłych 8” za to, że wszyscy udają się do swoich przyczep po ukończeniu ujęć. Młody aktor po zakończeniu pracy woli się socjalizować i uczyć się od bardziej doświadczonych kolegów.

Niektórzy spekulują, że może jednak chodzić o Vina Diesela, który słynie z bycia problematycznym. Jeszcze w 2014 roku przy okazji kręcenia 7. części serii mówiło się o opóźnianiu zdjęć przez aktora, gdyż przesiadywał godzinami w swojej przyczepie każąc innym na siebie czekać.

Premiera „Szybkich i wściekłych 8” jest zaplanowana na 21 kwietnia 2017 roku, film reżyseruje F. Gary Gray na podstawie scenariusza Chrisa Morgana. Mogliśmy już zobaczyć jakie samochody zostaną pokazane w nowej odsłonie. Studio Universal Pictures ogłosiło już, że 9. część „Szybkich i wściekłych” powinna mieć premierę 19 kwietnia 2019 roku, zaś 10. część ma do nas trafić 2 kwietnia 2021 roku.

Jak sądzicie, kogo Dwayne Johnson miał na myśli?

Robert Skowronski
Tagi: News Szybcy i wściekli