11.07.2016 13:32

Dzielenie się hasłem do Netflixa to przestępstwo

Decyzją amerykańskiego sądu dzielenie się swoim hasłem do Netflixa, HBO GO lub Spotify będzie traktowane jako przestępstwo. Dlaczego?

Dzielenie się hasłem do Netflixa to przestępstwo
foto: materiały prasowe + Dzik Pejnta

Wszystko ma związek z wcześniejszą sprawą - tą przeciwko Davidowi Nosalowi, byłemu pracownikowi Korn/Ferry. Opuścił on struktury firmy w 2004 roku i założył własną, konkurencyjną działalność. Miał on użyć hasła jednego ze swoich dawnych współpracowników, aby dostać się na służbowy komputer, gdyż jego dane do logowania zdążyły już wygasnąć.

W wyniku orzeczenia wyroku przez Amerykański Sąd Apelacyjny w tej sprawie podanie komuś swojego hasła wymaga autoryzacji ze strony władz danej firmy czy organizacji. W innym wypadku mamy do czynienia z przestępstwem. W myśl tej zasady dzielenie się danymi do logowania na różnych serwisach również podlega pod łamanie prawa, a wszystko w myśl ustawy o Oszustwach komputerowych i nadużyciach.

Serwisy streamingowe nie zostały jednak zobowiązane do poinformowania swoich użytkowników o tym, że dzielenie się hasłem może być teraz interpretowane w powyższy sposób. Być może to m.in. ze względu na opinię sędzi Margaret McKeown:

"

Tu nie chodzi o udostępnianie haseł, tylko dostęp do tajemnic handlowych w prawnie zastrzeżonych bazach danych przez tylne drzwi, podczas gdy te frontowe zostały już oficjalnie zamknięte. "

Jednak w opozycji do takiego ujęcia rzeczy stoi m.in. sędzia Stephen Reinhardt, który uważa, że David Nosal może i nie został upoważniony przez władze firmy do tego co zrobił, ale został upoważniony przez jednego z pracowników, który zdradził mu swoje hasło. Nie można więc mówić o braku jakiejkolwiek autoryzacji. Stephen Reinhardt wyznał, że jego zdaniem udostępnianie danych do logowania w każdej sytuacji należy traktować jako przestępstwo:

"

Grozi to kryminalizacją wszelkiego rodzaju pozornie nieszkodliwych zachowań podejmowanych w codziennym życiu przez zwykłych obywateli. "

Oznacza to, że sądy w Stanach Zjednoczonych mogą skazać osoby, które przekazały znajomemu swoje hasło do Netflixa czy podobnej platformy.

Co więcej HBO GO w swoim regulaminie ma zaznaczone, że aby korzystać z jego usług należy być subskrybentem posiadającym własne konto. Mimo to, zarówno HBO jak i Netflix, nie komentują sprawy z dzieleniem się hasłami, choć według wyliczeń na podobnych praktykach firmy straciły już ok. 500 milionów dolarów na całym świecie. Mało tego dyrektor Netflixa, Reed Hasting, uznał to za pozytywną rzecz, a przewodniczący HBO, Richard Plepler, dodał wręcz, że to świetne narzędzie promocyjne zapewniające kolejne pokolenia odbiorców.

Polaków cała sytuacja raczej nie dotknie. Zwłaszcza, że według wyliczeń, w naszej wersji serwisu znajduje się tylko 20% materiałów z tej amerykańskiej. Neflix zdecydował ponadto o ograniczeniu możliwości korzystania z jego usług z wykorzystaniem serwerów proxy, dzięki którym użytkownik traktowany był jako znajdujący się w USA i otrzymywał dostęp do pełnej biblioteki.

„Pożyczacie” swoje hasła do serwisów streamingowych?

Robert Skowronski
Tagi: News