26.06.2019 14:39

Film "Toy Story 4" został skrytykowany za brak czarnoskórych bohaterów i wątków feministycznych

Krytyczka filmowa z Wielkiej Brytanii zarzuciła twórcom "Toy Story 4", że w filmie zabrakło czarnoskórych postaci pierwszoplanowych innych dyskryminowanych grup i wątków feministycznych.

Toy Story 4
foto: kadr z filmu Toy Story 4

Chociaż polscy widzowie wciąż czekają na premierę "Toy Story 4" w wielu krajach świata nowa produkcja studia Pixar trafiła już do kin i zbiera bardzo pozytywne recenzje. Krytycy i widzowie są zgodni, że animacja doskonale wpisuje się w atmosferę poprzednich trzech części i jest spójnym zakończeniem historii o żywych zabawkach. Jednak film nie spodobał się wszystkim odbiorcom. Według jednej z krytyczek produkcja nie zawiera treści, które powinny znaleźć się we współczesnym filmie komercyjnym.

"Toy Story 4" pod ostrzałem krytyki za brak czarnoskórych bohaterów

Jak donosi serwis Daily Mail, Stella Duffy - pisarka i krytyczka filmowa zarzuciła "Toy Story 4", że kompletnie nie przystaje do standardów naszych czasów. Według autorki najnowsza produkcja Pixara zawodzi oczekiwania wielu widzów, którzy należą do różnego rodzaju mniejszości. Duffy skomentowała film w rozmowie na antenie BBC Radio 4 w audycji Saturday Reviewshow.

Poważnie, jest 2019 roku! Dlaczego do diabła Disney ma taki film w garści i nie wprowadza w nim głównych bohaterów, którzy są czarnoskórymi postaciami? Tak, grają w nim czarni aktorzy, ale w na ekranie są żółci, zieloni i pluszowi! Jak twórcy mogli pomyśleć, że wszystko jest w porządku?

Duffy nie spodobało się też to, że pasterka Bo Peep prezentuje antyfeministyczną postawę. Jej krytyka szybko została skontrowana głosami oburzenia ze strony widzów, którzy nie zgadzają się ze zdaniem pisarki. Niektórzy postanowili wypowiedzieć swoje zdanie o recenzji "Toy Story 4" posikując się hejtem.

"

Właśnie dostałam pierwszy w życiu e-mail z hejtem z powodu błahostki (byłam w Saturday Reviewshow i powiedziałam, że "Toy Story 4" ma tylko białe zabawki w roli głównych bohaterów oraz że Mamet jest... mizoginem). Z przydługiej wiadomości wynikało też, że sprawy Weinstein i Spaceya to tylko feministyczny spisek, oczywiście wszystko na poważnie. "

Pod wpisem Duffy pojawiły się komentarze, których autorzy twierdzą, iż pisarka doszukuje się problemu tam, gdzie go nie ma, bo "Toy Story 4" to tylko film, a jego bohaterowie są zabawkami. Oczywiście trudno orzec, która strona ma w tym sporze rację. Można uznać, że pisarka nie zrozumiała konwencji animacji i rzeczywiście trochę zbyt poważnie podeszła do tematu. Z drugiej jednak strony ma trochę racji, ponieważ teksty kultury w dużym stopniu są odbiciem tego, jak wygląda świat i jednocześnie podświadomie kształtują młodych odbiorców.

Ernst Stavro Blofeld (Żyje się tylko dwa razy)
Ernst Stavro Blofeld (Żyje się tylko dwa razy)
Przeczytaj także Brytyjski Instytut Filmowy nie będzie sponsorował filmów, w których pojawiają się złoczyńcy z bliznami na twarzy

"Toy Story 4" - kiedy premiera?

Własną opinię na poruszoną wyżej problematykę, polscy widzowie będą mogli wyrobić sobie dopiero za kilka tygodni. Mimo że światowa premiera "Toy Story 4" odbyła się 21 czerwca 2019 roku, do Polski film trafi z lekkim poślizgiem. Nowe przygody Chudego, Buzza i spółki zadebiutują dopiero 9 sierpnia 2019 roku.

Zobacz też: W sieci pojawiły się pierwsze reakcje na "Toy Story 4". Czy film utrzymuje poziom poprzednich części?

Tagi: News Pixar Toy Story