26.01.2017 09:38

Francis Ford Coppola zbiera pieniądzę na grę „Czas apokalipsy”

Twórcy pragną zebrać 900 tysięcy dolarów, a w ich gronie znaleźli się ludzie odpowiedzialni m.in. Fallout: New Vegas i Wiedźmina.

Francis Ford Coppola zbiera pieniądzę na grę „Czas apokalipsy”
foto: kadr z filmu

Z grami na podstawie filmów różnie bywa - często niestety dość nieciekawie. Kultowa marka potrafi przysłonić nam racjonalne myślenie i tak bardzo pragniemy produkcji opartej o ulubiony kinowy pierwowzór, że nawet nie zastanawiamy się, czy coś takiego naprawdę by miało sens. Tak było np. w przypadku gry Rambo: The Game, która okazała się budżetowym koszmarkiem na rozpoznawalnej licencji.

Mamy nadzieję, że sytuacja nie powtórzy się w przypadku „Czasu apokalipsy”. Dobrą wróżbą jest wsparcie samego Francisa Forda Coppoli. Zdaje się wręcz, że twórca filmowego pierwowzoru już do lat pragnął stworzyć podobną grę - w 2013 roku pojawiły się plotki, że tego typu tytuł był już w produkcji. Być może reżyser chciałby pokazać, jak to powinno wyglądać - z komputerowej adaptacji „Ojca chrzestnego” był bardzo niezadowolony.

Tym razem o udziale przypadkowych osób mowy być nie może. Gra na podstawie „Czasu apokalipsy” trafiła na Kickstartera, gdzie do końcówki lutego 2017 ma według założeń uzbierać 900 tysięcy dolarów. Patrząc na to, ile milionów potrafiły zebrać np. Torment: Tides of Numenera czy Shenmue 3, jest to w zasięgu twórców. Nad grą pracują ludzie, którzy wcześniej maczali palce m.in. przy Fallout: New Vegas, Neverwinter Nights czy naszym rodzimym Wiedźminie.

Sama produkcja ma przyjąć formę psychodelicznego horroru z elementami RPG. Gra ma odzwierciedlać wędrówkę kapitana Benjamina Willarda i ściśle podążać za wizją, którą znamy z wielkiego ekranu. Pozwoli na to ścisła współpraca z wytwórnią Coppoli, American Zoetrope. Twórcy nie mieli szans na zrealizowanie swoich marzeń przy współpracy z zewnętrznymi studiami - te radziły im zrobić... nieskomplikowany projekt na smartfony.

Tymczasem rynkiem wirtualnej rozrywki zainteresował się sam Coppola:

"

Szybko zdałem sobie sprawę, że najwięksi producenci gier wzorują się na wielkich hollywoodzkich studiach. Zmierzają ku tworzeniu bezpiecznych, schematycznych projektów bez większego ryzyka, które bez problemu wpisują się w konkretne gatunki. Nie byłem więc zdziwiony, że nie są oni gotowi na „Czas apokalipsy” w formie gry, jaką chciałbym zrobić. "

Czy twórca „Ojca chrzestnego” podoła zadaniu? O tym mamy się przekonać dopiero pod koniec 2020 roku. Choć projekt zapowiada się na papierze całkiem nieźle, pamiętajmy o jednej rzeczy: na razie nie zobaczyliśmy nawet żadnych szkiców z powstającego projektu. Trzymamy kciuki za grową adaptację „Czasu apokalipsy”, ale pamiętajmy ile razy wcześniej w podobnej sytuacji spotkał nas zawód.

A Wam jak się podoba pomysł zrobienia gry na podstawie „Czasu apokalipsy”?

Jakub Gańko
Tagi: News