06.08.2018 11:32

Harvey Weinstein niesłusznie oskarżony? Ujawniono e-maile, w których rzekoma ofiara gwałtu wyznaje mu miłość

Prawnicy Harveya Weinsteina chcą usunięcia zarzutów o napaści na tle seksualnym, powołując się na ciepłe i przyjazne e-maile, które jedna z oskarżycielek wysyłała producentowi po rzekomym gwałcie.

Harvey Weinstein oskarżony
foto: Pool The Daily News/AP/EAST NEWS

Od czerwca 2018 sprawa Harveya Weinsteina toczy się już nie tylko w mediach, ale i na sali sądowej. W nowojorskim sądzie były gigant Hollywood broni się przed oskarżeniami trzech kobiet o napaści na tle seksualnym.  W ubiegły piątek, 3 sierpnia 2018, prawnicy Weinsteina zawiadomili, że będą dążyć do wycofania sprawy. Argumentem za ich postulatem ma być ujawnienie 400 ciepłych i przyjacielskich e-maili, które mężczyzna wymienił z jedną z oskarżycielek po rzekomym gwałcie. Adwokaci chcą, by korespondencja ta została udostępniona ławie przysięgłych.

Harvey Weinstein otrzymywał od rzekomej ofiary e-maile: „Kocham Cię” i „Tęsknię”

Jak wynika z kopii e-maili zawartych w aktach sądowych, niecały miesiąc po rzekomym gwałcie, oskarżycielka, która nie chce ujawniać swojej tożsamości, miała dziękować Weinsteinowi w mailach za „wszystko, co dla mnie robisz”. Również w marcu 2013 r. pisała do niego, że „Miło byłoby znów Cię zobaczyć”, a kilka miesięcy później – „Tęsknię za tobą, wielkoludzie”.

Przez kolejne miesiące i lata ciepła e-mailowa relacja Weinsteina i kobiety oskarżającej go o gwałt nie ustawała. W październiku 2013 pisała „Miło było cię zobaczyć”, w styczniu 2014 – „Nie ma nikogo, z kim spotkanie cieszyłoby mnie tak bardzo – nikogo, kto rozumie mnie tak jak ty”. Jeszcze w lutym 2017 kobieta twierdziła w jednej z wiadomości: „Kocham Cię, zawsze będę. Ale nienawidzę uczucia, że jestem dziewczyną na telefon”.

Powyższe cytaty pochodzą z ponad 400 e-maili, które para wymieniała między sobą i które – zdaniem prawników Weinsteina – są dowodem na długoterminową, dobrowolną i intymną relację, o jakiej nie dowiedziała się ława przysięgłych od prokuratorów. Adwokaci kwestionują również inne zarzuty wobec producenta, twierdząc, że są one zbyt mgliste i dążąc do ich odrzucenia.

Sprawa Harveya Weinsteina – molestowanie w Hollywood

Skandal wokół założyciela Miramaxu i TWC rozpoczął się w październiku 2017 roku po publikacji obszernego artykułu autorstwa Jodi Kantor i Megan Twohey na łamach New York Timesa. Dziennikarki śledcze po wielu rozmowach i wywiadach z rzekomymi ofiarami Weinsteina w swoim tekście opisały przerażającą historię producenta, który miał molestować asystentki, producentki, aktorki i modelki od 30 lat. Na przestrzeni trzech dekad miał on wielokrotnie zawierać ugody sądowe i płacić ofiarom za milczenie, by zachować dobre imię swojej firmy.

25 maja 2018 roku po wielu miesiącach medialnych oskarżeń, Weinstein zgłosił się na policję w celu złożenia wyjaśnień i został aresztowany. Prokurator Okręgowy z Manhattanu przedstawił mu zarzuty o gwałt pierwszego i trzeciego stopnia oraz o seksualny czyn zabroniony pierwszego stopnia w związku z przymuszaniem do seksualnych aktów dwóch kobiet w 2013 i 2004 roku. W czerwcu 2018 pojawiły się zeznania trzeciej kobiety. Żadne inne sprawy karne nie zostały na razie wszczęte przeciwko producentowi „Pulp Fiction” i „Władcy Pierścieni”.

Weinstein zaprzecza wszelkim zarzutom. Po wpłaceniu kaucji o wysokości miliona dolarów, mężczyzna został zwolniony z aresztu i obecnie przebywa na wolności.

Natalia Hluzow
Tagi: News Harvey Weinstein metoo